Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 04:30
Reklama

Co weekend ponad 700 tys. złotych. Rząd wydaje miliony na pikniki 800 plus

Przez wakacje za państwowe pieniądze władza promowała program socjalny. Pełny bilans jeszcze nie jest znany, ale już wiadomo, że rodzinne pikniki 800 plus kosztowały 6 mln zł.

Takie imprezy zaczęły się w lipcu, a ostatnie właśnie miały miejsce w pierwszy wrześniowy weekend. Pikniki, na których promowana jest polityka prorodzinna rządu odbyły się np. w Brusach czy Radzyniu Podlaskim. To był finał wielkiej trasy, która kosztowała dużo.

Jak dużo? Tego na razie nie można określić, bo Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej zastrzegło, że podliczenie wydatków będzie możliwym po finalnym rozliczeniu akcji. Wiadomo jednak, że już w czerwcu rząd podjął decyzję o przeznaczeniu 10 mln zł na wypromowanie zmian w programie Rodzina 500 plus.

800 złotych

Od stycznia comiesięczne świadczenie na każde dziecko wzrośnie z 500 złotych do 800 złotych. Taki postulat ze strony beneficjantów padał już od dawna, bo przez inflację dawne 500 zł to już nie to samo co dziś. Ekonomiści policzyli, że teraz (aby utrzymać siłę nabywczą takiej kwoty) świadczenie powinno wynosić około 650 złotych. Rząd poszedł dalej i w roku wyborczym zdecydował i podwyżce do 800 złotych.

I wypromowaniu takich zmian mają służyć pikniki. Wspomniane 10 mln to jednak koszt całej akcji promocyjnej, w której zawiera się reklama internetowa czy prasowa. Na pikniki wydano mniej, ale też sporo. Sprawdzili to posłowie Koalicji Obywatelskiej. Udają się do ministerstwa rodziny i proszą o kolejne dokumenty, zaglądają do umów, robią notatki, bo w resorcie nie pozwolono im kopiować dokumentów. Cyklicznie politycy ujawniają kolejne dane, a teraz przyszedł czas na pewne podsumowanie.

Grube tysiące co weekend

- Całość tych wydarzeń, które do tej pory skontrolowaliśmy, kosztowała sześć milionów złotych – ogłosiła posłanka Aleksandra Gajewska. - - Te pikniki odbywają się od początku lipca na terenie całej Polski. Razem z panem posłem Marchewką monitorujemy to, jak te wydatki są przekazywane przez ministerstwo, skąd te środki się biorą i jakie są to kwoty – przypomniała.

Z tych wyliczeń wynika, że co weekend na imprezy szło średnio 720 tysięcy złotych. Chociaż nie na każdy piknik została przeznaczona taka sama kwota. Impreza w Stalowej Woli (12 sierpnia) pochłonęła 127 920 złotych. 13 sierpnia był piknik w Lublinie za 129 765 złotych. 15 sierpnia na piknik w Kłodawie wydano 111 930 złotych, a impreza w Knurowie (12 sierpnia) to koszt 102 tys. złotych.

Na każdej imprezie brylowali politycy PiS, a wielu z nich wcześniej zachęcało ludzi, aby przyszli na piknik. Tak robił w Knurowie wiceminister aktywów państwowych Piotr Pyzik.

- Jeżeli pan minister chciałby w jakiś sposób robić kampanię sobie albo PiS-owi i zapraszać na te wszystkie popcorny, waty cukrowe, dmuchane zamki, to powinien to robić z własnych pieniędzy albo z pieniędzy komitetu, a nie z pieniędzy ministerstwa, które powinny służyć zupełnie czemu innemu. I to jest taki bardzo rażący przykład – komentuje poseł KO Arkadiusz Marchewka.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 5 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama