Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 13:34
Reklama

35-godzinny tydzień pracy. Czy Polskę stać na taką rewolucję

Niektórzy politycy zapowiadają, że jak dojdą do władzy, to Polacy będą pracowali krócej. Czy to ma sens? I czy nam się to opłaci?

Jeżeli przyjąć, że pracujemy codziennie przez 8 godzin, to tydzień pracy liczy 40 godzin. To polska norma, która jest jedną z wyższych w Europie. Wiele osób pracuje jednak znacznie dłużej niż 40 godzin.

Badania z 2021 r. pokazały, że Polacy pracują 1830 godzin. Więcej czasu na zajęcia zawodowe poświęcają tylko obywatele Malty, Grecji, Rumunii i Chorwacji. Dla porównania – Brytyjczycy pracują tylko przez 333 godziny rocznie, a Niemcy 481. A ich gospodarki szczególnie na tym nie cierpią.

Mniej czasu w pracy

Dlatego co jakiś czas powraca postulat, żeby wprowadzić przepisy, dzięki którym w Polsce będzie się pracowało mniej. Jeszcze w lipcu 2022 roku przewodniczący Platformy Obywatelskiej mówił o 4-dniowym tygodniu pracy. 

– Rynek pracy nigdy nie zmieniał się tak dynamicznie, nigdy nie był tak elastyczny i nigdy nie był tak wymagający, jak dzisiaj. Postęp technologiczny w żadnym wypadku nie musi oznaczać w sposób automatyczny – mówił.

Zastrzegł jednocześnie, że 4-dni w fabryce czy biurze to przyszłość, ale nie ta najbliższa. 

– Uważam, że w Polsce powinniśmy, i to będzie moja propozycja, jeśli wygramy wybory – przepraszam: kiedy wygramy wybory – żeby rozpocząć jak najszybciej program – musi być najpierw pilotaż – skróconego tygodnia pracy – tłumaczył lider PO.

Bardziej zdecydowana jest Nowa Lewica. 

– Zgłaszamy postulat 35-godzinnego tygodnia pracy; świat idzie do przodu, praca nie jest jedynym elementem życia – powiedział współprzewodniczący partii Włodzimierz Czarzasty.

Te zmiany mają być wprowadzane stopniowo. Najpierw skrócenie pracującego tygodnia o dwie godziny, a finalnie o pięć. Dodajmy, że Nowa Lewica już w ubiegłym roku złożyła w Sejmie projekt stosownej ustawy. I na tym na razie się skończyło.

Czy nas na to stać?

To zapewne trudne dla gospodarki, bo w przeliczeniu każdy poświęcałby pracy około 12 proc. mniej czasu. I o tyle będzie musiałoby wzrosnąć zatrudnienie. Pytanie – skąd wziąć ludzi? 

– Mamy niskie bezrobocie, a ludzi na rynku pracy będzie jeszcze ubywać. Można mówić o migracji, zwiększeniu aktywności zawodowej niepracujących, a także zachęcić do pracy ludzi w wieku okołoemerytalnym – ocenia pomysł dla dziennik.pl dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka z Uniwersytetu Warszawskiego.

I dodaje, że obecnie Polska nie jest gotowa na taką rewolucję.

Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych przywołuje z kolei przykład francuski, gdzie krócej pracuje się już od ponad 20 lat.

– Liczne badania oceniające efekty pokazały, że zmiana przyniosła wiele korzyści. Pozwoliło na większą równowagę między życiem prywatnym a pracą. Ten aspekt dotyczy przede wszystkim kobiet. Przestały one zatrudniać się w niepełnym wymiarze czasu. Mogły pracować już pełnowymiarowo i otrzymywać pełne wynagrodzenie – wylicza zalety.

Polski Instytut Ekonomiczny zdiagnozował, że eksperymenty tego rodzaju zazwyczaj dawały pozytywne skutki. Obniżył się poziom stresu wśród pracowników, nie chodzili tak często na zwolnienia lekarskie, mieli więcej czasu na życie prywatne. Z kolei w pracy zwiększyła się produktywność.

Eksperci ocenili jednak, że krótszy czas pracy sprawdza się w krajach gdzie jest wysoki poziom uprzemysłowienia i rozwoju technologicznego. Za zmianami musi także stać to, że większość pracowników jest zatrudnionych w niepełnym wymiarze godzin. A tego w Polsce brakuje. Dane wskazują, że u nas dominuje „cały etat” a nawet więcej. 

Wskaźnik zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy jest w naszym kraju ponad 6 razy niższy niż w Holandii i prawie 3 razy mniejszy od średniej dla państw OECD. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 18 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama