Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 22:14
Reklama

Polacy pokochali zakupy z drugiej ręki. Najbardziej w sieci

W realu i przez internet. Polacy nie mają już problemu z kupowaniem używanych ubrań. Toczy się jednak walka ofert w sieci z tradycyjnymi ciucholandami.

Duża galeria handlowa w Lublinie. Od pewnego czasu jednym z dużych sklepów jest w nim tzw. ciucholand. To sieciowa marka oferująca ubrania odzieżowe.

Do niedawna takie sklepy kojarzyły się raczej z „modą dla ubogich”, którzy ubrania mogli kupować na kilogramy. Czasy i podejście klientów się jednak zmieniły i kupowanie w second handach nie jest już obciachem. Zwłaszcza że można tam znaleźć oryginalne ubrania w niskiej cenie. Dlatego second handy wchodzą do prestiżowych lokalizacji jak centra miast czy właśnie galerie handlowe.

Prestiżowe lokalizacje

„W Trójmieście lumpeksy znajdziecie w galeriach handlowych. Sklepy z logo Centrum Taniej Odzieży otworzyły się i z sukcesem działają tuż obok Zielonej Bramy – w najbardziej atrakcyjnym historycznie miejscu Gdańska, czy na przykład na Starym Rynku w Pucku” – podaje portal eska.pl.

I wylicza, że galerie handlowe również otworzyły się na sklepy z odzieżą używaną. Tak jest w gdańskiej galerii Madison czy Centrum Handlowym Manhattan albo w galerii handlowej Szperk i Centrum Handlowym Kaufland na Grabówku przy ul. Morskiej.

Na zakupach

– Kiedy tylko takie sklepy pojawiły się w Polsce, w latach 90. XX wieku, to moja matka była w nich stałą klientką – wspomina w rozmowie z N4M pan Paweł. – Te ubrania śmierdziały jakimś środkiem do dezynfekcji. Pranie ich często nie pomagało w pozbyciu się zapachu. Raczej wyglądały jak odpady ubrań niż ubrania – podkreśla. 

I zastrzega: – Teraz to się zmieniło. Sklepy wyglądają normalnie. Nie ma koszy, w których się grzebie. Wszystko jest na wieszakach – wylicza. I przyznaje, że sam tam kupuje.

Na liście zakupów ma Zazwyczaj t-shirty, koszule, bluzy, kurtki, spodnie. 

– Unikam kupowania butów i bielizny – zaznacza.

I chwali to, że można w second handach znaleźć raz: markowe ubrania, dwa: oryginalne ciuchy. – Ręcznie zdobione kurtki czy spodnie, których raczej na ulicy nikt inny nie będzie miał – wyjaśnia.

Fenomen

– Z badań wynika, że już około 70 proc. Polaków kupuje odzież używaną, przy czym 46 proc. badanych wybiera się do second handów nawet kilka razy w miesiącu. Z tych powodów branża ta obecnie prężnie rozwija się w formatach dotychczas niespotykanych, m.in. w galeriach i centrach handlowych. Otwarcie przez najemcę sklepu z odzieżą używaną w naszym markecie w Gdyni jest odpowiedzią na te trendy. Ten punkt ten od początku cieszy się dużą popularnością – Rafał Jerzyk, dyrektor Pionu Centralnego Zarządzania Nieruchomościami Kaufland Polska. 

I podkreśla: – Nie jest to jedyny second hand w sklepach Kaufland. Działają one w sumie w 5 naszych placówkach. I nie wykluczamy podjęcia współpracy z kolejnymi najemcami z tego sektora.

Miodek i niesort

Ale to nie jest łatwy rynek. Tak mówi nam jeden z właścicieli sklepu w Lublinie. 

– W hurtowniach odzieży używanej ubrania kupuje się w różnych kategoriach i różnych cenach. Najdroższy jest „miodek” – ubrania już przebrane, sprawdzone, czyste z metkami. Najtańsze są worki, w których nie wiadomo, co się znajdzie. Czasami wszystkie ubrania w takim worku są do wyrzucenia – opowiada.

Tzw. niesort kosztuje 5-6,50 zł na kilogram. Za najlepsze ubrania trzeba zapłacić nawet 45-50 zł za kilogram. 

– Inne ceny są na buty, torebki, ubrania zimowe – dodaje nasz rozmówca.

I narzeka, że jeszcze kilka lat temu na takim sklepie można było nieźle zarobić. Teraz jest gorzej. Klientów jest mniej. I winne są dyskonty, które same zaczęły sprzedawać tanie i nowe ubrania. 

– Spadek widać zwłaszcza w ubraniach dla dzieci. Kiedyś matki u nas ubierały dzieci, teraz ubierają w Lidlu – narzeka przedsiębiorca.

Boom w sieci

Używane ubrania Polacy kupują nie tylko w realu, ale także w sieci. Formalnie nazywa się to re-commerce – internetowa sprzedaż rzeczy z drugiej ręki. Dotyczy to nie tylko ubrań, ale praktycznie wszystkiego. Ale moda króluje. W serwisie OLX miesięcznie pojawia się aż 5 mln tego typu ogłoszeń.

Z raportu „Re-commerce bez tajemnic" wynika, że 59 proc. Polaków deklaruje uczestnictwo w handlu „z drugiej ręki” tylko przez internet.

To wycina stacjonarne sklepy, bo tych przez 15 ostatnich lat ubyło ok. 40 procent.

– O tym, że w ramach re-commerce kupujemy coraz więcej, świadczyć może także rosnąca wartość przedmiotów sprzedawanych za pośrednictwem usługi Przesyłki OLX. W ciągu trzech lat wzrosła ona o 50 proc. – komentuje Konrad Grygo, analityk biznesowy OLX. 

I  dodaje: –Kupujemy coraz więcej coraz droższych przedmiotów. W ostatnich 3 latach średnia wartość transakcji z Przesyłką OLX wzrosła o ponad 50 proc. To pokazuje potencjał i skalę rozwoju re-commerce w obliczu poszukiwania tańszych ofert i zwiększonej presji na domowe budżety. 



 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 5°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 3 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama