Program wystartował w 2023 r. i objął 582 placówki. Kosztował ponad miliard złotych.
Posiłki były przygotowywane z najtańszych składników
Dzięki dotacji z programu stawka żywieniowa wzrosła do 25,62 zł. Przed uruchomieniem programu w wielu szpitalach była o ponad połowę niższa.
Już w 2018 roku Najwyższa Izba Kontroli alarmowała, że jest źle. Posiłki są przygotowywane z najtańszych składników i np. zamiast mięsa serwuje się konserwy, a żółty ser nigdy nie widział prawdziwego sera. Często pacjenci byli karmieni poza jakąkolwiek kontrolą dietetyków. To, co jedli chorzy, zupełnie nie było dostosowane do ich potrzeb zdrowotnych.
W 2020 roku żywieniu w 500 szpitalach w Polsce przyjrzała się sieć Watchdog. Okazało się, że realnie na pacjenta placówki wydają 6-7 zł dziennie, podczas gdy przepisowy limit to 10 zł.
Dzienna stawka żywieniowa niższa o 4,5 zł
Niestety z końcem 2025 roku program „Dobry posiłek w szpitalach” doczekał końca. Jak to wpłynęło na wysokość stawki żywieniowej od stycznia 2026 r.?
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ustaliła – jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna” – że dzienna stawka żywieniowa finansowana przez NFZ ma wynosić 21 zł, o 4,5 zł mniej w porównaniu ze stawką dotowaną z programu. W przypadku kobiet w ciąży stawka wynosi 23,50 zł.
Utrzymanie jakości posiłków będzie niemożliwe
DGP zapytał więc szefów szpitali, jakie to może mieć konsekwencje. Ocenili, że utrzymanie jakości posiłków przy takiej stawce będzie niemożliwe.
Ich zdaniem jest jeszcze jedno zagrożenie dla jakości posiłków szpitalnych. Pieniądze z programu nie trafiały do jednego gara, ale były wydzielone. To ograniczało ryzyko wydawania ich na inne cele, np. zakup leków.
Teraz – podkreśla serwis – ta bariera znika. Oszczędzania na jedzeniu pacjentów może powrócić.
Co prawda Ministerstwo Zdrowi, żeby zapobiec takim praktykom, wydało rozporządzenie, w którym ustaliło standard wyżywienia w szpitalach. Z przepisów wynika, że posiłki mają być zbilansowane, urozmaicone i dostosowane przez lekarza do stanu zdrowia pacjenta. Tyle że przepisy często nijak się mają do rzeczywistości.







Napisz komentarz
Komentarze