Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 00:51
Reklama

Grzyby zimą? W polskich lasach sezon trwa cały rok

Zimą lasy nie pustoszeją. Eksperci potwierdzają, że także w chłodnych miesiącach w Polsce można znaleźć kilka gatunków grzybów.

Choć dla wielu miłośników lasu sezon grzybowy kończy się wraz z pierwszymi przymrozkami, przyroda rządzi się własnymi prawami. Jak podkreślają eksperci, także zimą w polskich lasach można spotkać kilka gatunków grzybów – zarówno jadalnych, jak i niejadalnych. Kluczem jest wiedza, gdzie ich szukać i jak je prawidłowo rozpoznać.

Jak wyjaśnia dr hab. Łukasz Kaczmarek z Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w wywiadzie dla portalu poznan.wyborcza.pl – część gatunków owocuje właśnie w chłodniejszych miesiącach, a niektóre są odporne nawet na śnieg i mróz. 

Co naprawdę rośnie zimą?

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych zimowych gatunków jest płomiennica zimowa – grzyb jadalny, pojawiający się późną jesienią i zimą na pniach oraz martwym drewnie drzew liściastych. Często rośnie kępkami, a jej intensywnie pomarańczowy kapelusz sprawia, że bywa widoczna nawet przy pokrywie śnieżnej. Najczęściej spotyka się ją w zadrzewieniach nadrzecznych i miejscach o naturalnym charakterze.

– Często się mówi o grzybach, o których rozmawiamy, że to grzyby bezśnieżnych zim, co do końca nie jest prawdą w przypadku płomiennicy, bo wiele razy ją zbierałem nawet wtedy, gdy wszędzie było biało. Ona akurat dobrze sobie radzi w tych warunkach – zaznaczył dr hab. Kaczmarek.

Kolejnym zimowym gatunkiem jest uszak bzowy, potocznie nazywany uchem bzowym. To grzyb jadalny, który rośnie głównie na martwym drewnie czarnego bzu i często pojawia się właśnie w chłodnych miesiącach. Jest stosunkowo łatwy do rozpoznania, jednak – jak w przypadku każdego grzybobrania – wymaga ostrożności.

Wśród grzybów zimowych wymienia się także wodnichę późną, znaną pod potoczną nazwą „listopadówka”. Ten gatunek preferuje młode lasy sosnowe, gdzie tworzy mikoryzę z sosną. Owocniki pojawiają się późną jesienią i mogą utrzymywać się przy niskich temperaturach, o ile nie zostaną przykryte grubą warstwą śniegu. Choć nie jest tak powszechnie znana jak płomiennica czy uszak, bywa spotykana gromadnie w sprzyjających warunkach.

Grzyby niejadalne, ale obecne zimą

Zimą w lasach można natknąć się również na białoporka brzozowego – grzyb nadrzewny, rosnący przez cały rok wyłącznie na brzozach. Nie jest on uznawany za grzyb jadalny i nie figuruje w oficjalnych zaleceniach kulinarnych, choć bywa wspominany w kontekście medycyny ludowej. Eksperci podkreślają jednak, że jego zastosowania zdrowotne nie mają jednoznacznego potwierdzenia w badaniach naukowych.

Gdzie szukać zimowych grzybów?

Największe szanse na udane zimowe grzybobranie dają:

  • młode lasy sosnowe – w przypadku wodnichy późnej,
  • zadrzewienia nadrzeczne i stare lasy liściaste – dla płomiennicy zimowej,
  • miejsca ze starymi czarnymi bzami – jeśli celem jest uszak bzowy.

Specjaliści zwracają uwagę, że zimą rzeczywiście rzadziej spotyka się owocniki grzybów silnie trujących, ale nie oznacza to, że ryzyko nie istnieje.

Zimowy las nie jest pusty – po prostu wymaga od grzybiarza większej wiedzy i uważności. Dla tych, którzy nie boją się chłodu i potrafią rozpoznawać gatunki, sezon na grzyby może trwać znacznie dłużej niż do pierwszych przymrozków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 8°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama