Zainteresowanie dopłatami do zakupu auta elektrycznego zaskoczyło organizatorów. Dlatego Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej musiał poinformować na X, że „budżet przeznaczony na dofinansowanie zakupu pojazdów zeroemisyjnych został wyczerpany”.
Budżet został zmniejszony
Zainteresowanie programem – jak podaje e.autokult.pl – wzrosło zwłaszcza w ostatnich miesiącach. Zadziałała motywacja, że to już ostatni moment na złożenie wniosku.
W efekcie w grudniu złożono prawie 6,5 tys. wniosków. W ciągu pierwszych dwóch tygodni stycznia blisko 5 tys., co daje średnią 300 wniosków dziennie.
W sumie od początku programu, który ruszył w lutym 2025 r., złożono ponad 35 tys. wniosków. Początkowy budżet przeznaczony na projekt wynosił 1,6 mld zł, ale po zmianie zasad został zmniejszony do 1,18 mld zł.
Tysiące nowych elektryków osobowych
W rozmowie z serwisem elektromobilni.pl Maciej Gis, dyrektora komunikacji i PR w Polskim Stowarzyszeniu Nowej Mobilności, przytoczył dane, z których wynika, że program „NaszEauto” wpłynął na udział samochodów elektrycznych w rejestrowaniu nowych aut w Polsce z 3-4 proc. do około 11 proc. w ciągu niespełna roku.
W całym 2025 r. Polacy zarejestrowali ponad 43,3 tys. nowych elektryków osobowych, co oznacza wzrost o 161 proc. rok do roku.
Mówi się o kilkudziesięciu milionach złotych
Choć NFOŚiGW mówi o wyczerpaniu budżetu, wnioski w dalszym ciągu będą przyjmowane, choć – jak zastrzega – tylko warunkowo. Co to oznacza?
Realizacja dopłaty będzie możliwe wyłącznie w przypadku pojawienia się dodatkowych środków w budżecie programu. Jak dowiedział się nieoficjalnie portal elektromobilni.pl, mowa jest nawet o dodatkowych kilkudziesięciu milionach złotych.







Napisz komentarz
Komentarze