Co roku przed Wielkanocą odbywają się rekolekcje. Dla uczniów oznacza to dodatkowe dni wolne od zajęć. W wielu parafiach rekolekcje zaczynają się w niedzielę 15 marca. Ale nie ma jednej odgórnie wyznaczonej daty
Jeden z rodziców – jak podała „Wyborcza” – poinformował organizację społeczną, że w szkole jego dziecka wielkopostne rekolekcje odbywają się w czasie lekcji. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że uczniowie, którzy w nich nie uczestniczą, też lekcji nie mają. Bo siedzą w świetlicach.
Dyrektor szkoły nie organizuje rekolekcji
Fundacja Wolność od Religii wyjaśnia, że zasady organizacji rekolekcji reguluje rozporządzenia ministra edukacji z 1992 r. Te przepisy jasno precyzują, że to nie dyrektor szkoły organizuje rekolekcje.
„Organizowanie kultu publicznego należy do władzy kościelnej” – czytamy.
Prawo do zwolnienia z lekcji na rekolekcje ma uczeń, który chodzi na religię. Natomiast uczniowie, którzy nie chodzą na religię, nie mogą być zwolnieni z lekcji. Ale jednocześnie – to ważna uwaga – uczeń, który chodzi na religię, nie ma obowiązku udziału w rekolekcjach.
„Z (…) przepisów wynika, że w czasie rekolekcji w szkołach publicznych zajęcia szkolne odbywają się zgodnie z planem i obecność uczniów jest odnotowywana w dzienniku lekcyjnym” – czytamy na stronie Fundacji Wolność od Religii.
Co na to Ministerstwo Edukacji Narodowej?
Zasady i termin rekolekcji zależą od „ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą” – wyjaśnia w piśmie do „Wyborczej” biuro prasowe MEN.
Jednocześnie zastrzega, że do ministerstwa nie dotarły informacje, że są jakieś problemy z organizacją zajęć podczas rekolekcji. Bo w tym czasie „szkoła nie jest zwolniona z realizowania funkcji opiekuńczej i wychowawczej”.
„Samo rozporządzenie nie zawiesza zajęć edukacyjnych w trakcie rekolekcji, a jedynie daje prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych uczniom uczęszczającym na lekcje religii” – podkreśla biuro prasowe MEN.







Napisz komentarz
Komentarze