Jeden z przedsiębiorców zaprezentował urzędnikom, z panią prezydent na czele, powóz elektryczny.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo. Elegancki, stylizowany powóz, kojarzący się z tradycyjnymi przejażdżkami po nadmorskim mieście. Jest jednak pewien szczegół.
Zamiast konia – koń mechaniczny.
Nie trzeba go karmić, poić ani podkuwać. Nie straszne mu upały, korki ani długie postoje. Wystarczy podłączyć do ładowarki i… można ruszać.
Pomysł pojawił się w momencie, gdy w Świnoujściu trwa dyskusja o przyszłości tradycyjnych dorożek. Miasto rozważa zarówno możliwość całkowitego zakazu, jak i stopniowego wygaszania tej formy działalności.
Czy elektryczna dorożka okaże się rozwiązaniem, które pogodzi zwolenników tradycji z tymi, którzy przede wszystkim chcą zadbać o dobrostan zwierząt?
Tego jeszcze nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że Świnoujście może właśnie otwierać nowy rozdział w historii dorożek.
Bo skoro koń ma zniknąć z ulic, zawsze można postawić na jego bardziej nowoczesną wersję.
Konie mechaniczne – zero siana, pełna moc.
Napisz komentarz
Komentarze