Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 18:27
Reklama

Dlaczego nie ma chętnych na pracę za 54 tys. złotych? Zaskakująca oferta szpitala w Legnicy

Pandemia rozsiewa swoje tragiczne plony we wszystkich sektorach i branżach. Systemy, które funkcjonowały sprawnie w czasach sprzed koronawirusa, dziś przestały zdawać egzaminy. Choć raz po raz wprowadzane są ulepszenia i innowacje, okazuje się, że nadal zawodzi najważniejszy czynnik ludzki.
Dlaczego nie ma chętnych na pracę za 54 tys. złotych? Zaskakująca oferta szpitala w Legnicy

Autor: News4Media

W pogoni za godnością

Eksperci już na początku pandemii ostrzegali, że jeśli pracownicy służby zdrowia zostaną nadmiernie obciążeni jej skutkami, może zabraknąć rąk do pracy. Minął ponad rok, a czarne scenariusze zaczynają się sprawdzać. Nacisk psychiczny, zmęczenie, trauma związana z masowymi zgonami i niewspółmierne wynagrodzenie to niebezpieczna mieszanka, której efektem jest m.in. emigrowanie polskich lekarzy poszukujących godnych warunków pracy, a nawet całkowite porzucanie zawodu.

Śmiać się czy płakać?

Tylko w bieżącym roku, kilkuset medyków złożyło wniosek o zezwolenie na wykonywanie zawodu za granicą. I choć młodych, zdolnych lekarzy przybywa, nie jest to dla nas powód do radości, ponieważ coraz częściej ich talent zasila obce szeregi. Często osoby odpowiedzialne za zdrowie i życie pacjentów zarabiają w Polsce kilkanaście złotych za godzinę  pracy. To mniej niż pracownicy marketów. Ale pieniądze to nie wszystko.

Ze skrajności w skrajność

Choć wiele przypadków wskazuje na zbyt niskie wynagrodzenie dla lekarzy, są też przypadki, w których placówka oferuje duże pieniądze, lecz mimo to nie ma chętnych na objęcie stanowiska. Mowa m.in. o legnickim szpitalu, który bez skutku poszukuje specjalisty, choć proponowana stawka może robić wrażenie. „W przypadku, kiedy lekarz ten zaoferowałby nam 240 godzin miesięcznie, to stawka może wynieść 225 złotych za godzinę” mówił dla TOK.FM rzecznik szpitala w Legnicy Tomasz Kozieł, twierdząc jednocześnie, że znalezienie kogoś na to stanowisko graniczy z cudem.

Czy to nie za dużo?

Przeciętny wymiar pracy w Polsce to 160 godzin miesięcznie. Nasuwa się wobec tego pytanie czy praca, która decyduje o ludzkim życiu i zdrowiu, powinna być tak obciążająca dla wykonującego ją lekarza? Przy 80 nadmiarowych godzinach można zastanowić się, czy zmęczenie i nadwyrężenie organizmu nie wpływa negatywnie na podejmowanie decyzji? Niestety w kraju panuje deficyt w sektorze ochrony zdrowia. „Takich specjalistów jest po prostu bardzo mało na rynku, to zaledwie kilkudziesięciu na Dolnym Śląsku, a poniżej 500 w skali kraju” – wyjaśniał w rozmowie z TOK.FM rzecznik legnickiej placówki.

Tylko część winy po stronie pandemii

Wielu lekarzy, którzy mogliby obsadzić wolne stanowiska, zostało oddelegowanych do pełnienia obowiązków w szpitalach tymczasowych oraz oddziałach przekształconych pod kątem pacjentów z COVID-19. Możliwe, że sytuacja będzie normować się proporcjonalnie do zmniejszania się transmisji koronawirusa i liczba chorych. Niestety emigracja lekarzy oraz przechodzenie do sektora prywatnego będą miały miejsce tak długo, jak nie znajdą oni odpowiedzi na swoje potrzeby w systemach zatrudnienia, a to w konsekwencji może odcisnąć swoje piętno na zdrowiu Polaków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 6 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama