Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 21:35
Reklama

Misia podpalimy, żyrafę rozerwiemy. Wewnątrz laboratorium badania zabawek

Pluszaka się podpala i liczy się, jak szybko strawi go ogień. Gumowego dinozaura umieszcza się z pojemniku z cieczą i sprawdza, jak powiększy swój rozmiar. Tak testuje się zabawki i nie każda zdaje egzamin.
Misia podpalimy, żyrafę rozerwiemy. Wewnątrz laboratorium badania zabawek

Autor: Screen UOKiK

Przykład dinozaura zanurzonego w cieczy może się wydawać dziwny, ale chodzi o sprawdzenie, czy jeśli dziecko połknie zabawkę, to w jego brzuchu nie napęcznieje do gigantycznych rozmiarów. Łatwiej jest zrozumieć podpalenie misia, bo tak sprawdza się łatwopalność pluszaka. Kiedy na strzępy rozrywa się żyrafę, to tylko po to aby sprawdzić, jakiej siły należy użyć, żeby dziecko dostało się do wnętrza maskotki i np. zjadło watę. Tak samo trzeba zbadać, czy łatwo wydłubać przytulance oczko, które pociecha może połknąć. Sprawdza się też czy rowerki biegowe nie wywracają się przy dużej prędkości, czy zabawkowe pianinko nie gra za głośno i czy sznureczek od zabawki nie jest aby za długi przez co dziecko mogłoby przypadkiem obwiązać sobie szyję. To wszystko sprawdza się w laboratorium zabawek Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK ma w Polsce trzy profesjonalne laboratoria, a to w Lublinie zajmuje się wyłącznie zabawkami, (to, znajdujące się w Łodzi, wśród swoich zadań ma też sprawdzanie innych produktów). Codziennie jego pracownicy rozrywają maskotki na strzępy, analizują skład chemiczny użytych materiałów, sprawdzają czy zabawka nie ma za małych części, którymi dziecko może się zadławić.  

Jak jest to groźne, pokazuje przykład 14-miesięcznej dziewczynki, która niedawno trafiła do szpitala w Gorzowie. Połknęła magnetyczne kulki z zabawki, a te podziurawiły dziecku jelita i doprowadziły do zapalenia otrzewnej.

Nie tylko rozrywanie

Żeby sprawdzić, czy np. elastyczna piłeczka jest bezpieczna, umieszcza się ją w urządzeniu, którego tłok zdusza zabawkę. Nacisk rośnie i sprawdza się, kiedy przedmiot pęknie. Dzięki temu można ustalić czy maluch może dysponować taką siłą, żeby zniszczyć gadżet i np. zjeść jego mniejsze fragmenty. Oprócz zagrożeń, które można dostrzec „gołym okiem”, są też takie, które trzeba wykryć chemicznie.

I tak w pierwszym kwartale tego roku UOKiK skupił się (razem z innymi służbami) na zabawkach wykonanych z miękkiego plastiku. Sprawdzano je pod kątem ftalanów – popularnego zmiękczacza tworzyw sztucznych, który w zbyt wysokim stężeniu stanowi poważne zagrożenie chemiczne dla dzieci. „Dopuszczalne stężenie ftalanów w zabawkach to 0,1 proc. w stosunku do masy materiału z dodatkiem plastyfikatorów (dodatków, które zwiększają parametry mechaniczne tworzyw sztucznych). Występowanie tych związków w stężeniach wyższych niż dopuszczalne jest niebezpieczne dla dzieci. Toksyczność ftalanów może być różna. Mogą powodować zaburzenia płodności oraz rozwój chorób takich jak alergia, uszkodzenia wątroby i nerek oraz nowotworów.” – przypomina UOKiK. W sumie skontrolowano 316 tys. sztuk zabawek, z czego ponad 114 tys. szt. czyli około 36 proc. nie spełniało wymagań.

Zaznaczmy jeszcze, że ftalany najczęściej znajdują się w:

  • Lalkach,
  • Zabawkach do kąpieli,
  • Piłkach,
  • Jednorożcach,
  • Gryzakach.

Niebezpieczne elektryczne

Kilka dni temu Urząd przedstawił wyniki dotyczące zabawek elektrycznych. Te też nie są najlepsze. Od stycznia do kwietnia sprawdzono 43 modele zabawek oferowanych przez 30 polskich przedsiębiorców - hurtownie, sklepy i importerów.  Zastrzeżenia pojawiły się co do 21 modeli. „Najczęściej kwestionowała samochody na baterie, zabawki edukacyjne i telefony. Niezgodności formalne polegały głównie na braku wymaganych ostrzeżeń (14 przypadków) i instrukcji (9 przypadków). Laboratorium UOKiK w Lublinie zbadało próbki 40 zabawek pod kątem bezpieczeństwa i zakwestionowało 9 z nich (22,5 proc.). Eksperci zwracali szczególną uwagę na dostęp do baterii oraz poziom emisji dźwięków.” – wylicza urząd, a prezes UOKiK, Tomasz Chróstny dodaje: „W laboratorium okazało się, że w 4 badanych modelach pojazdów i zwierzątek pokrywa pojemnika na baterie może się samoistnie otworzyć. Dziecko ma więc do nich łatwy dostęp i może je połknąć. Testy wykazały też, że 2 telefony dla dzieci wydają zbyt głośne dźwięki, co stwarza ryzyko uszkodzenia słuchu podczas zabawy. Inne nieprawidłowości, które mogły być groźne dla dzieci, to zbyt gruba folia, za długa linka i mały element, który malec mógł również połknąć”.

Na razie w 6 przypadkach, w których badania laboratoryjne wykazały najpoważniejsze zagrożenia, wydano decyzje zakazujące dalszej sprzedaży tych zabawek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 9°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 8 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama