Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 09:52
Reklama

Miasto kontra wieś, bogatsi kontra mniej zamożni - co jedliśmy w trakcie pandemii

Główny Urząd Statystyczny sprawdził, jak Polacy odżywiali się w 2020 roku podczas pandemicznych miesięcy. Przypomnijmy, że zagrożenie koronawirusem dotarło do nas w lutym, a już w kwietniu został zarządzony pierwszy lockodown. Wszyscy pamiętamy sceny ze sklepów, kiedy klienci wykupywali mąkę, cukier, drożdże, makarony, obawiając się, że lada moment sklepy zostaną pozamykane.
Miasto kontra wieś, bogatsi kontra mniej zamożni - co jedliśmy w trakcie pandemii

Autor: News4Media

Pandemia zmieniła naszą dietę. Zamiast na frykasy w restauracjach, postawiliśmy na proste posiłki przygotowane w domach, a wszystko to widać w najnowszym raporcie.

W dokumencie GUS widać wyraźnie, jakie pandemia miała przełożenie na nasze talerze. W 2020 roku spożycie mąki wzrosło o 18 procent. Zmiany nie dotyczą tylko tego produktu, ale generalnie wszystkich podstawowych. Wynika to z faktu, że zostaliśmy zmuszeni do stołowania się w domach i do samodzielnego przygotowywania posiłków. GUS jasno wskazuje, że wzrost wydatków na jedzenie, to efekt zamknięcia restauracji. A w tych wydaliśmy w 2020 roku o 26,7 proc. mniej pieniędzy niż rok wcześniej.

Ale do rzeczy, co jedliśmy siedząc w domach? Jednej odpowiedzi na to nie ma, a statystycy tłumaczą, że wszystko zależało od możliwości finansowych każdej z rodzin. "Wraz ze wzrostem ich zamożności, wyższy był poziom spożycia niektórych artykułów żywnościowych takich jak pieczywo i produkty zbożowe, mięso, warzywa, owoce, sery i twarogi oraz wody mineralne i źródlane." – wskazuje GUS.

Domowy chleb

Można jednak, na podstawie danych, określić, czego kupowaliśmy (jedliśmy) mniej. Pieczywo – jego spożycie spadło o 7,7 procent. Ziemniaków w naszym menu było o 2,5 proc. mniej i aż 10-procentowy spadek zanotowała margaryna oraz inne twarde tłuszcze roślinne. Dla przeciwwagi wzrosło spożycie masła – o 14 procent.  Wyjaśnijmy jeszcze, że mniej pieczywa i ziemniaków w diecie to efekt ograniczeń w handlu i to że wielu Polaków zaczęło samodzielnie wypiekać chleb.

Wróćmy do pieniędzy, bo to one w dużej mierze zdeterminowały naszą dietę. GUS sprawdził, co jadały różne grupy obywateli w podziale na zarobki. Najzamożniejsi jedli więcej warzyw – 9 kg miesięcznie, podczas gdy posiadający mniejsze zasoby finansowe 6,6 kg. Podobnie jest z owocami - 5,3 kg  w stosunku do 2,9 kg. Bogatsi kupowali też więcej wody mineralnej - 7,4 l., mniej zamożni 4,6 l.

Miejskie warzywa

Dało się też zauważyć różnice ze względu na miejsce zamieszkania. „Gospodarstwa domowe zamieszkujące tereny wiejskie charakteryzują się nieco innym modelem żywienia niż gospodarstwa domowe zamieszkujące miasta.” – przyznaje GUS i wskazuje; „Pozytywnym zjawiskiem jest wzrost wartości miesięcznego spożycia na osobę warzyw (o 0,4 kg) i owoców (o 0,2 kg) w miastach".

Na wsi większe też było spożycie cukru, gdzie jedna osoba zjadała go ponad 1 kg miesięcznie, a miastowi 700 gramów. Odwrotnie było w przypadku mięsa, bo więcej jadało się go na terenach wiejskich (5,5 kg na osobę) niż miejskich (4,8 kg.).

Lepsze nastroje

To jeszcze kilka słów o koniunkturze konsumenckiej w tym roku. W kwietniu 2021 r. odnotowano nieznaczną poprawę nastrojów. „Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł -22,5a i był o 0,5 p. proc. wyższy w stosunku do poprzedniego miesiąca.” – opisują w najnowszej informacji statystycy i dodają, że nadal wiele osób odczuwa niepokój i obawia się o swoją sytuację finansową. 21 proc. respondentów przyznało, że pandemia to dla nich „duże zagrożenie”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 10 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama