Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 01:42
Reklama

Syn Banasia mówi, czego powinien bać się PiS. "Złodziejstwo, zalegalizowana korupcja"

Jakub Banaś, syn prezesa Najwyższej Izby Kontroli i jego społeczny doradca, w rozmowie z Gazetą Prawną wyjaśnia, czego może obawiać się PiS. Tłumaczy również okoliczności decyzji podejmowanych przez ojca. Opowiada o jego niezależności i publicznym oczernianiu postaci Mariana Banasia.
Syn Banasia mówi, czego powinien bać się PiS. "Złodziejstwo, zalegalizowana korupcja"

Autor: nik.gov.pl

NIK nie realizuje interesów partyjnych
 
W rozmowie z Bartkiem Godusławskim z DGP Jakub Banaś, zapytany, czy czegoś się obawia, tłumaczy, że spodziewa się wszystkiego, co może zostać przedstawione jako „ostateczne rozwiązanie sprawy Banasia". Jako przykład podaje zarzuty wobec ojca i osób z jego otoczenia czy kolejne zatrzymania. Syn szefa NIK twierdzi, że działania, które stawiają Mariana Banasia w złym świetle, to tak naprawdę próba odebrania wiarygodności Najwyższej Izbie Kontroli, która pod jego przewodnictwem utrudnia partii rządzącej realizowanie swoich założeń.

„Wydarzenia ostatnich tygodni przekonały już chyba nawet najbardziej nieprzekonanych, że Banaś nie jest zblatowany z PiS, a NIK może być obiektywnym kontrolerem władzy. Z drugiej strony PiS prześladuje Banasia i naszą rodzinę w odwecie za to, że Marian Banaś nie poddał się kontroli partii.” – wyjaśnia.

W dalszej części rozmowy Jakub Banaś tłumaczy, że w jego mniemaniu PiS chce przejąć NIK, która jest ostatnią niezależną od partii instytucją, liczącą się ze względu na umocowania prawne i konstytucyjne. Może dysponować dokumentami, przesłuchiwać urzędników i opisywać nieprawidłowe postępowanie władzy. Dlatego oczernianie prezesa, który nią kieruje, ma być jedynie sposobem na podporządkowanie obozowi rządzącemu tego organu. Doradca prezesa NIK zaznacza, że dyskredytowanie całego otoczenia Banasiów jest o wiele łatwiejsze, kiedy wszystko odbywa się w świetle kamer. Podkreśla też, że praca kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli jest wynikiem obowiązującego ich etosu, a nie interesów samego Mariana Banasia.

Jednostronna wojna

Pytany o to, czy działania podejmowane przez jego ojca to element wojny, Jakub Banaś odpowiada, że jeśli tak, to jednostronnej.

„Jeżeli wojna to jednostronna. PiS atakuje, a Banaś robi to co ma robić jako niezależny, Prezes NIK, państwowiec. NIK kontroluje władzę, a władza mówi że to wojna. Moim zdaniem to jest najlepszy certyfikat jakości pracy NIK i jej Prezesa.” – twierdzi.
 
Syn Mariana Banasia w dalszej części rozmowy tłumaczy też, że prezes NIK jest przedstawicielem instytucji niezależnej, której działania PiS chce przykryć swoimi oskarżeniami rzucanymi w stronę rodziny Banasiów. Wyjaśnia, że w jego oczach partia rządząca chce rozprawić się z prezesem NIK, który dzięki swojej niezależności, jest w stanie przeszkodzić w prywatyzowaniu państwa i dzieleniu „partyjnych łupów”.

Czego może obawiać się Prawo i Sprawiedliwość?

Według doradcy Mariana Banasia, PiS może obawiać się wyników kontroli elektrowni w Ostrołęce, afery GetBack, SKOK-u Wołomin, Polskiej Fundacji Narodowej, Orlenu czy zakupu respiratorów i maseczek. Twierdzi również, że z każdym ujawnionym raportem Jarosław Kaczyński i jego partia będą tracić zaufanie oraz poparcie elektoratu.

„Jarosław Kaczyński dobrze czuje politykę i rozumie, że wybory kopertowe to był dopiero początek. Najbardziej obawia się NIK, jako instytucji która konsekwentnie będzie pokazywać zinstytucjonalizowane złodziejstwo, zalegalizowaną korupcję jaka rozkwitła pod rządami partii mającej prawo i sprawiedliwość w nazwie.” – wyjaśnia Jakub Banaś.

Podkreśla też, że partia rządząca próbuje „kupić wyborców”, przelewając im na konta duże pieniądze i wykorzystując to, że dla społeczeństwa zadłużenie państwa jest zwykłą abstrakcją.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 8°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1021 hPa
Wiatr: 2 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: IrenaTreść komentarza: Zawsze jestem pod wrazeniem,wiedzy i ewentualnych koncepcji Pana Prezesa Piwowarczyka,szkoda,ze nie sa realizowane,dlaczego?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:06Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: małaTreść komentarza: mała powierzchnia pod apartamnety? http://scie24.pl/miasto/4007,basen-polnocny-w-nowej-odslonie.htm#prettyPhoto - tu można zobaczyć jaka mała :-) .. dobrze, że drogi nie można zabudować bo by ją też Basia zabudowała.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:33Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: MkTreść komentarza: Grube kłamstwa są powiedziane na początku wywiadu. Piwiwarczyk i redaktor mówią ze teren mial być przeznaczony na deweloperke. To kłamstwo. stniejacym planie na funkcje mieszkaniowe miała być przeznaczona mała część terenu. Poza tym wywiad typu "lanie wody".Data dodania komentarza: 7.03.2026, 07:49Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: HkTreść komentarza: Pan całe życie naiwny. W mieście gdzie przez lata rządzili intelektualni starcy o żadnej rewolucji czy nawet ewolucji nie ma mowy. Niech Pan po tych wielu latach w końcu otworzył oczy, bo czas ucieka i szkoda pana życia. Pozdrawiam.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 05:37Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: JaśTreść komentarza: To kawał? Dajemy 150 000 zł z naszych podatków Policom, a nie potrafimy zorganizować tramwaju do naszej latarni morskiej i fortu? Władza nasza wielka intelektualnie.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 21:05Źródło komentarza: Rozmowy na czasie - 16.02.2026Autor komentarza: ZdebTreść komentarza: Cenzura tutaj widać.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 22:51Źródło komentarza: Rozmowy na czasie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama