Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 11:59
Reklama

W weekend słynna impreza. Czy tym razem konie dadzą zarobić?

Aukcja Pride of Poland będzie głównym punktem wielkiego święta koni arabskich w Janowie Podlaskim. Polska wystawia na sprzedaż kilka znakomitych zwierząt, ale jest pytanie, czy w tym roku osiągną one wysokie ceny, jak bywało to przed laty?
W weekend słynna impreza. Czy tym razem konie dadzą zarobić?
Klacz Brodnica

Autor: Pride of Poland

Impreza rozpoczyna się w piątek i zjadą na nią znawcy oraz hodowcy koni arabskich z całego świata. Przybędą do Janowa Podlaskiego (województwo lubelskie) głównie na sławną aukcję tych zwierząt. Pride of Poland zaplanowana jest na niedzielę. Na sprzedaż wystawionych zostanie 16 koni z państwowych i prywatnych hodowli. Eksperci oceniają, że gwiazdami licytacji może się okazać kilka zwierząt. Wymieniana jest 2-letnia klacz Brodnica, która jest córką utytułowanego ogiera Pogrom, a jej matką jest Bambina. Brodnica ma na koncie już np. tytuł II wiceczempionki Europy klaczy rocznych.

Brodnica i Pomian

„To klaczka, która rusza się pięknie i ma wspaniałą linię górną. Równocześnie nie można mówić, że pozbywamy się najcenniejszego materiału, ponieważ Bambina zostaje w kraju. Jest jeszcze jej matka. Poza tym są jeszcze przynajmniej dwie młode córki, też bardzo dobre. Bambina zostawiła wspaniałe potomstwo i jest z czego wybierać.” - reklamuje Brodnicę znawczyni prof. Krystyna Chmiel. Kupcy powinni – jak mówią eksperci – zwrócić także uwagę na Pomiana. To czempion Polski ogierów starszych. „Wszystkie konie są przygotowywane na sierpniowe aukcje i Narodowy Pokaz Koni Arabskich w taki sam sposób. Przechodzą trening pokazowy, są ustawiane i trenowane kondycyjnie. Dbamy o ich kondycję i wyżywienie. Mają bardzo dobrze wyglądać i pięknie się ruszać.” - mówiła kilka dni temu w mediach Katarzyna Stepczuk, główna specjalistka ds. hodowli koni w janowskiej stadninie.

Pieniądze

Organizatorzy oczekują, że w tym roku uda się osiągnąć dobre ceny za konie, a o to ostatnimi laty było trudno. Kłopoty zaczęły się w lutym 2016 r. gdy władza PiS zwolniła doświadczonych prezesów państwowych stadnin. To wywołało oburzenie w świecie hodowców, którzy nagle zaczęli omijać Pride of Poland. Wtedy najdroższy koń osiągnął cenę „tylko” 300 tys, euro (po dzisiejszym kursie to ok. 1,3 mln zł). Rok później poszło fatalnie, bo sprzedano zaledwie 6 zwierząt za łączną sumę 400 tys. euro. W 2018 r. było niewiele lepiej – wynik całej aukcji to 501 tys. euro. Dopiero w 2019 r. coś się zmieniło i za Galadierę zapłacono 400 tys. euro, a ostateczny bilans Pride of Poland wyniósł 1,4 mln euro. W ubiegłym roku klacz Perfinka zbliżyła się do rekordowej kwoty, bo wylicytowano ją za 1,2 mln euro, ale z całej aukcji otrzymano 1,6 mln euro. To znacznie mniej niż przed 2016 rokiem, bo w latach 2011 – 2015 podczas Pride of Poland otrzymano łącznie 11,3 mln euro. Kolejne pięć lat to już wynik 4,8 mln euro.

Ta impreza jest szalenie ważna nie tylko dla prestiżu polskich stadnin, ale także dla ich finansów. Tysiące i miliony euro płacone za konie ratują ich budżety, a te nie są w dobrym stanie. Od 2017 roku państwowe hodowle zaliczają straty. Stadnina w Janowie Podlaskim za 2020 rok jest 3,5 mln zł na minusie, a ta w Michałowie ma 924 tys. zł straty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 14°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 14 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama