Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 04:52
Reklama

Wielkie śledztwo dziennikarzy. Tak się zarabia wspierając rząd

„Kariera Mateusza Morawieckiego nie była przypadkowa.” – tak twierdzą dziennikarze trzech dużych redakcji, którzy wspólnie przeprowadzili śledztwo, mające ujawnić, w jaki sposób premier budował swoje polityczne zaplecze.
Wielkie śledztwo dziennikarzy. Tak się zarabia wspierając rząd

Autor: gov.pl

Wspólne działanie

Na co dzień konkurujące ze sobą o uwagę czytelników redakcje "Gazety Wyborczej", "Onetu" i "Radia ZET" postanowiły połączyć siły, aby prześledzić drogę premiera Mateusza Morawieckiego do miejsca, które zajmuje obecnie w polskiej polityce. Chodzi o siatkę osób związanych ze Zjednoczoną Prawicą, której alianse z państwowymi spółkami mają być nieprzypadkowe. Swoją rolę w opisywanym raporcie odegrali też wicepremier Jacek Sasin, poseł Joachim Brudziński i szef MON Mariusz Błaszczak.

„Ponad 50 dziennikarzy przez ponad cztery miesiące badało ponad tysiąc spółek. To pierwsza tak duża współpraca śledcza polskich mediów. Razem pokazujemy ogromną skalę korupcji politycznej, do której obecna władza wykorzystuje państwowy majątek. Potwierdziliśmy do tej pory, że przynajmniej 900 z nich ma związki z politykami Zjednoczonej Prawicy.” – wyjaśnia „Gazeta Wyborcza”.

Po nitce do kłębka

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że osoby zatrudnione w państwowych spółkach i firmach, miały znaleźć się w nich w zamian za utrzymanie pozycji prezesa rady ministrów. Powiązania te dziennikarze nazwali „księstwami Zjednoczonej Prawicy”. Z szeregu publikacji dowiadujemy się, że chodzi o stanowiska w takich spółkach jak Grupa Lotos, PZU, LOT, PKP, PKP Intercity, PKN Orlen czy KGHM. Niektóre powiązania rzekomo pochodzą jeszcze z czasów, kiedy obecny premier zajmował wysokie stanowisko w Banku Zachodnim WBK.

„Wyborcza” opisuje, że Morawiecki porzucił karierę bankową, aby stanąć na czele rządu. Przez sześć kolejnych lat miał budować swoje środowisko i umacniać pozycję, właśnie poprzez tworzenie rzeczonych „księstw”. „To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie grupa oddanych osób pracujących dla niego, a może przede wszystkim na niego.” – ocenia dziennik.

Nie tylko Morawiecki

W opublikowanym dziś wyniku śledztwa padają również nazwiska innych polityków. Dziennikarze uważają, że wicepremier Jacek Sasin oddelegował do zarządzanych przez siebie spółek blisko 40 osób. Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak rzekomo zapewnił posady 25 osobom. Z kolei posłowi Joachimowi Brudzińskiemu wdzięcznych może być niespełna 30 osób, które mają robić dzięki niemu karierę finansowaną z publicznych pieniędzy. Lojalność ma opłacać się również członkom Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry oraz politykom związanym z partią Jarosława Gowina. Po odejściu z rządu tego drugiego, jego ludzie mają współpracować z PiS, aby utrzymać finansową sielankę.

Nad wszystkim czuwa rzekomo Jarosław Kaczyński. „To on decyduje, kto zostaje baronem z największą pulą posad do rozdania. W ten sposób prezes PiS utrzymuje trwałość Zjednoczonej Prawicy.” – czytamy w poniedziałkowym wydaniu „Gazety Wyborczej”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 5 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama