Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 09:16
Reklama

Serial, o którym mówią już prawie wszyscy. Na czym polega jego fenomen?

Koreański serial ma szansę zostać najbardziej popularną produkcją znanej platformy streamingowej. Świat już zaczyna ogarniać moda na „Squid Game”.
Serial, o którym mówią już prawie wszyscy. Na czym polega jego fenomen?

Autor: materiały prasowe

Jedna z firm dostarczająca internet w Korei Południowej pozwała platformę Netflix. Chce, aby płaciła za nadmierne obciążenie pasma sieciowego. W ocenie spółki SK Broadband, to właśnie przez oferenta filmów i seriali, w połowie września, doszło do poważnych zakłóceń. Powód jest prosty do wskazania. Był to dzień, w którym widzowie masowo zasiedli do oglądania odcinka serialu „Sguid Game”.

Już widać, że fenomen tego serialu przekroczył koreańskie granice i rozlewa się po świecie. Netflix zwiastuje, że to może być jego najpopularniejsza produkcja nieanglojęzyczna, a być może w ogóle najbardziej pożądana wśród wszystkich. Teraz tym liderem jest serial „Bridgertonowie”, który w ciągu 28 dni od premiery obejrzały już 82 mln użytkowników.

Szaleństwo

„Squid Game” stał się hitem z dnia na dzień. Trudno odszukać recenzje, które dawałyby mu mniej niż 8 na 10 punktów. Zdarzają się słowa krytyczne, ale nie ma całościowych negatywnych opinii. Widzowie narzekają na język produkcji, na problem z rozróżnieniem aktorów, ale przyznają, że serial ich wciągnął. Krytyczka Sylwia Chełkowska ocenia produkcję jako porywającą, nietuzinkową i brutalną. „Reżyser koreańskiego hitu, określanego jako połączenie 'Igrzysk śmierci' z dziecięcymi zabawami, ma przed sobą niezłą zagwozdkę. Mimo wszystko chciałabym zobaczyć kontynuację.” - pisze.

Gra

Fabuła opiera się na koncepcie gry. Jej arena to tajny kompleks, w którym znajduje się 456 zawodników - więźniów. Każdy z nich ma problemy finansowe i chce sięgnąć po wygraną – 45,6 mld wonów. Te rozgrywki to proste gry koreańskich dzieci, ale karą dla pokonanego jest śmierć. W ten sposób niewinne zabawy zamieniają się w groźną i brutalną rzeczywistość. Krytycy chwalą serial za główne postacie, bo każda ma inne doświadczenia, kieruje się własnymi motywacjami a ich zasady postępowania okazują się często złudne w starciu z morderczą rozgrywką.

„Niektóre sceny serialu są niebywale wydłużone. Przyznam się wam szczerze, że w trakcie seansu zdarzyło mi się kilka razy obejrzeć niektóre sceny na przyspieszeniu, ponieważ doskonale znałem ich zakończenie. Niestety ich długość kompletnie nie wpływała na przebieg fabuły ani na klimat serialu. Jedno jest pewne - 'Squid Game' hipnotyzuje.” - ocenia krytyk Bartosz Sąder.

Dodatkowo każdy odcinek jest drogą do odkrywania tajemnic tego brutalnego świata. Okazuje się, że twórcy co jakiś czas podrzucają wskazówki. Nabierają one, dla widza sensu, dopiero po jakimś czasie - łapie się na tym, że przecież „mógł to przewidzieć”. Mnóstwo jest tu symboliki. Każde kółko, każdy widoczny trójkąt ma jakieś znaczenie. Ale widz musi do tego dojść z czasem - z każdym kolejnym odcinkiem.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 10 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama