Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 19:49
Reklama

Rezolucja w sprawie Polski. Co oznacza decyzja PE?

Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności w Polsce. Premier Mateusz Morawiecki nie przekonał do swoich racji ani liderów unijnych krajów, ani eurodeputowanych. Czym nam to grozi?
Rezolucja w sprawie Polski. Co oznacza decyzja PE?

Autor: Krystian Maj/KPRM

Za przyjęciem dokumentu opowiedziało się 502 europosłów, 153 było przeciw, a 16 wstrzymało się od głosu. Po tych wynikach widać, że Mateusz Morawiecki, występując w Parlamencie Europejskim, nie przekonał do swoich racji. „Niedopuszczalne jest rozszerzanie kompetencji, działanie metodą faktów dokonanych. Niedopuszczalne jest narzucanie innym swoich decyzji bez podstawy prawnej. Tym bardziej niedopuszczalne jest używanie do tego celu języka szantażu finansowego, mówienie o karach, czy używanie jeszcze dalej idących słów wobec niektórych państw członkowskich.” - przemawiał szef polskiego rządu.

Praworządność

Spór z UE rozpoczął się od wprowadzanych zmian w sądownictwie. Wspólnota chce m.in. zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego (co już oficjalnie zapowiedział premier) a obecnie konflikt narósł po niedawnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że niektóre zapisy unijnych traktatów są częściowo niezgodne z polską ustawą zasadniczą.

Przyjęta rezolucja jasno odnosi się do orzeczenia TK i ocenia je, jako atak „na europejską wspólnotę wartości”. Eurodeputowani jednocześnie wyrazili poparcia dla polskich sędziów, którzy stosują pierwszeństwo prawa wspólnotowego. W dokumencie jest także mowa o wykorzystywaniu sędziów do celów politycznych, ale najpoważniejsze dla Polki konsekwencje mogą wynikać z nawoływania do uruchomienia mechanizmu warunkowości (uzależnia on wypłatę środków od przestrzegania unijnych zasad) i wstrzymania zatwierdzenia Krajowego Planu Odbudowy dla Polski. To 723,8 mld euro w formie grantów i pożyczek. PE chce, aby fundusze nie zostały uruchomione do czasu wykonania przez nasz kraj wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

Zagrożenie

Komisja Europejka ma taką możliwość, ale na razie nie wdrożyła w życie przyjętego jeszcze w grudniu 2020 roku rozporządzenia w tej materii. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli domaga się realizacji tego mechanizmu. Właśnie poprosił służby prawne PE o przygotowanie pozwu przeciwko KE za niestosowanie rozporządzenia. „Większość przywódców grup politycznych na dzisiejszej Konferencji Przewodniczących poparła tę akcję.” - podał PE w specjalnym oświadczeniu.

Czy to realne zagrożenie dla Polski? Teoretycznie tak, ale eksperci podkreślają, że dotychczasowe działania Komisji wskazują, że nie jest ona chętna karać państwa członkowskie. Z drugiej strony Polska nadal nie ma zaakceptowanego KPO i to już jest niepokojące. Prof. Artur Nowak-Far ze Szkoły Głównej Handlowej ocenia, że nasz kraj nie otrzyma środków dopóki nie wypełni postanowień TSUE. Dr Małgorzata Bonikowska z Centrum Stosunków Międzynarodowych w rozmowie z portalem money.pl przewiduje, że nawet jeżeli KE nie wdroży niekorzystnego dla Polski mechanizmu i nie spełni formalnie woli eurodeputowanych, to nie może wiecznie unikać decyzji w sprawie KPO. „Musi go w końcu poddać pod głosowanie ministrów, którzy go przyjmą bądź odrzucą.” - dodaje.

Już wiadomo, że polski rząd nie zamierza dostosować się do żądań PE. Wiceszef MZS Szymon Szynkowski vel Sęk oświadczył: „Jeszcze chwila i pójdziemy krok za daleko, że instytucje unijne zrobią ten krok, po którym trudno będzie zawrócić z tej ścieżki, która doprowadza do tego, że wiele państw UE czuje się ustawionymi w kącie. My na to nie pozwolimy, żeby się ustawiać w kącie”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 3 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama