Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 23:15
Reklama
Reklama

Święty Walenty nie tylko od zakochanych

Święty Walenty patronuje nie tylko zakochanym, ale także poważnie chorym. Wygląd na to, że połączenie tych dwóch kwestii ma jednak sens.
Święty Walenty nie tylko od zakochanych
Święty Walenty

Autor: Lucas Cranach Starszy /iStock

Co do tego, że istniał, historycy Kościoła się zgadzają. Spierają się jednak co do faktu, czy był jeden, czy może dwóch Walentych. Niezależnie od tego, ten święty jest uznawany za patrona zakochanych, którzy swoje święto obchodzą 14 lutego. Święty Walenty ma pod opieką nie tylko osoby, które czują motyle w brzuchu, a buzujące w nich hormony nie dają im spać. Jest także patronem podróżników i epileptyków. Katolicy zwracają się do niego o pomoc także w kwestii omdleń, ciężkich chorób i plag.

Wydaje się, że to wszystko ma sens. Bo czy zakochanie nie przypomina trochę choroby psychicznej?

W udzielonym przed kilkoma laty wywiadzie docent Paweł Madej, endokrynolog i ginekolog z Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach, tłumaczył, że działanie wielu – wydzielanych przy zakochaniu się – czynników biochemicznych powoduje, że człowiek zaczyna się zachowywać irracjonalnie. Zatem zakochanie się można potraktować jako chorobę. – Ona jest nawet zdefiniowana na liście WHO chorób związanych z zaburzeniami psychicznymi. Ma swój numer F 63.9. Oczywiście nie leczymy zakochania jako choroby – zaznaczył lekarz.

Historia świętego

To były czasy panowania cesarza Klaudiusza Gockiego, gdy Rzym walczył na wielu frontach w krwawych walkach. Młodzi mężczyźni nie chcieli ginąć i odmawiali służby. Cesarz ocenił, że stoi za tym niechęć do opuszczania swoich narzeczonych i żon. Dlatego właśnie odwołał wszystkie planowane zaręczyny i śluby.

W tym momencie wkroczył kapłan Walenty, który potajemnie pomagał parom. Duchowny został jednak ujęty i skazany na śmierć. Odcięto mu głowę. Stało się to 14 lutego 269 lub 270 roku. Lecz zanim zginął, Walenty w celi spotkał córkę jednego ze strażników więziennych. Zaprzyjaźnili się, a kapłan na pożegnanie zostawił dziewczynie list. Miał kształt serca i widniał pod nim podpis „Od Twojego Walentego”.

Pogańskie święto

Myśląc dziś o romantycznej kolacji z okazji walentynek, nie trzeba daty 14 lutego łączyć bezpośrednio z rocznicą śmierci świętego. 14 lutego był „zakochany” na długo wcześniej. Początków współczesnego święta trzeba doszukiwać się w pogańskim Rzymie. W połowie lutego ptaki zaczynały swoje zaloty. Rzymianie uznawali ten moment za czas nadejścia wiosny, ocieplenia i łączenia się w pary. Urządzano wtedy luperkalia. To zabawa ku czci boga płodności Faunusa Lupercusa. Dzień wcześniej imiona dziewcząt zapisywano na skrawkach papieru, które losowali młodzi chłopcy. Tak łączono się w pary na czas święta. Zostało ono zniesione w 496 r. przez papieża Gelazego I. To on także wskazał 14 lutego jako święto Walentego, ale miłosne tradycje przetrwały.

Święto nie było jednak wówczas „globalne” – jak dziś byśmy to określili. Upowszechniło się jednak w średniowieczu, gdy Europa Zachodnia mocniej zaczęła czcić św. Walentego. W XVI wieku tego dnia zaczęto wręczać kobietom kwiaty, a tego zwyczaju nie zawdzięczamy mężczyznom. Stoi za nim córka króla Francji Henryka IV, która zorganizowała bal, na którym każda z dam otrzymywała bukiet od swojego kawalera.

Jak to bywa, święto zostało przejęte przez Amerykanów i spopularyzowane. Stało się to w XIX wieku, a Matką Amerykańskiej Walentynki była bizneswoman Esther Howland (1828–1904), która zaczęła produkować i sprzedawać gotowe karty walentynkowe. Ten zwyczaj przetrwał do dzisiaj.

Walentynkowa karta Esther Howland / Wikimedia

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 15°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 13 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska T Autor komentarza: wydawca ZTV Treść komentarza: Mistrzostwa były transmitowane na żywo - zapraszam na nasz profil społecznościowy Facebook i YouTube. Data dodania komentarza: 29.04.2026, 22:18 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: Poszukiwacz Treść komentarza: Jest gdzieś wideo z mistrzostw? Data dodania komentarza: 28.04.2026, 20:12 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: nauczycielka Treść komentarza: Pamiętam Panią Dorotę jeszcze ze szkoły średniej. To niesamowicie inteligentna osoba, posiadająca bardzo szeroki zakres wiedzy z wielu dziedzin. Najlepsza radna jaka kiedykolwiek zasiadała w RM Świnoujścia. Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie: Dorota Konkolewska i Roman Momot T Autor komentarza: Leo Treść komentarza: Wydaje mi się , że powinna być dwukadencyjność również dla radnych. Panowie widać, że są chyba już zmęczeni a już na pewno nieprzygotowani i ślizgają się po tematach. Takie gadanie dla gadania. Może redakcja wyśle im wcześniej pytania, aby się przygotowali... Data dodania komentarza: 2.04.2026, 19:17 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie - Sławomir Nowicki i Leszek Waga
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama