Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 11 września 2026 11:53
Reklama

Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie

Czasami trudno ich przekonać, żeby się przespali. Wolą koczować kilka godzin i czekać na pociąg. Mimo że mają za sobą już dwa dni drogi.
Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie

Autor: News4Media

Pod oknem młoda kobieta karmi piersią małe dziecko. Kiedy przechodzimy, uśmiecha się. To miły uśmiech, ale zmęczony... długą podróżą. Niedaleko kilka osób owiniętych w brudne kołdry śpi na ziemi. Reszta snuje się po hali albo nieruchomo siedzi na walizkach. Wszędzie pełno policji. Chwilami wydaje się, że jest jej więcej niż uchodźców z Ukrainy.

Tak wygląda hala Dworca Głównego w Lublinie w poniedziałek (28 lutego) o północy.

Zaraz wjedzie pociąg z Chełma. Będą w nim kolejni uchodźcy. – Ale niewielu wysiądzie – mówi jeden z wolontariuszy, którzy pomagają cudzoziemcom. – To pociąg do Warszawy i większość pasażerów pojedzie dalej. Dosiądą się kolejni. Tu wysiądą ci, którzy mają w Lublinie znajomych albo rodzinę – tłumaczy.

1,5 godziny wcześniej zajechał na stację specjalny skład z Lubyczy Królewskiej. To mała miejscowość tuż przy ukraińskiej granicy. Pociąg w trasę wysłała spółka Polregio. Pierwszy taki. – Jesteśmy w pełnej gotowości, żeby uruchomić kolejne pociągi dla uchodźców z Ukrainy. Specjalny transport dla uchodźców jest oczywiście bezpłatny – podkreśla Artur Martyniuk, prezes kolejowej spółki.

Skład miał za zadanie zabrać osoby czekające po polskiej stronie przejścia granicznego w Hrebennem. Miejsca było dla około 500 pasażerów. W Lublinie wysiadła grubo ponad setka. Od razu zostali przejęci przez wolontariuszy i urzędników z punktu recepcyjnego. Odprawa poszła sprawnie, bo nie trzeba było spisywać wszystkich danych. Zrobiono to już w Lubyczy.

Potem uchodźcy autokarami są zawożeni do miejsc noclegowych.

Nie każdy jednak, kto melduje się na dworcu w Lublinie, chce spać. Wiele osób woli czekać kilka godzin na pociąg jadący do Krakowa, Wrocławia czy Katowic. Tak jak jedna z kobiet, która przyjechała razem z nastoletnią córką. Mają ze sobą – dosłownie – walizkę i szkolny plecak. – Wyjechałyśmy z miasteczka koło Kijowa przedwczoraj. Najpierw jechałyśmy ze znajomymi do granicy samochodem. Ale ostatnie 30 km trzeba było przejść pieszo, bo takie są korki – opowiada.

Zależy jej, żeby dojechać do Katowic. Ale pociąg jest za jakieś cztery godziny. – Poczekam – mówi. – Po tym wszystkim dam radę poczekać – dodaje.

Trzeba ją przekonywać, żeby pojechała się przespać. Trzeba tłumaczyć, że służby przywiozą ją na pociąg. W końcu się zgadza. – Jest dobry sposób na rozmowę z tymi ludźmi – zdradza jeden z wolontariuszy. – Trzeba im mówić: „Dobrze, że przyjechaliście”. Wtedy łatwiej o zaufanie – tłumaczy.

Dworzec o północy jest wypełniony. To najróżniejsi ludzie. Jedni w znoszonych butach i za dużych kurtkach. Inni supermodnie ubrani. Część mówi po polsku, część po ukraińsku, ale wiele oósb po rosyjsku. Są nie tylko kobiety, ale też mężczyźni. I to młodzi. To nie są obywatele Ukrainy, ale legalnie przebywający tam uchodźcy z Syrii czy Afganistanu. Niedawno uciekali z jednego kraju. Teraz z kolejnego.

– Było coraz gorzej. Z dnia na dzień coraz gorzej – mówi nam młoda kobieta o wojnie. – Strzały były cały czas. Nie chciałam jechać. Mąż mi kazał. Sam został na Ukrainie, żeby walczyć – dodaje. I cichnie...

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 14°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 13 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska T Autor komentarza: wydawca ZTV Treść komentarza: Mistrzostwa były transmitowane na żywo - zapraszam na nasz profil społecznościowy Facebook i YouTube. Data dodania komentarza: 29.04.2026, 22:18 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: Poszukiwacz Treść komentarza: Jest gdzieś wideo z mistrzostw? Data dodania komentarza: 28.04.2026, 20:12 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: nauczycielka Treść komentarza: Pamiętam Panią Dorotę jeszcze ze szkoły średniej. To niesamowicie inteligentna osoba, posiadająca bardzo szeroki zakres wiedzy z wielu dziedzin. Najlepsza radna jaka kiedykolwiek zasiadała w RM Świnoujścia. Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie: Dorota Konkolewska i Roman Momot
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama