Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 17:24
Reklama

Jak zmieniły się koszty ślubu? Porównujemy ceny z roku 1995. Przepaść!

Sprawdziliśmy, co zmieniło się w trendach ślubnych przez niemal 30 lat. Jedno jest pewne: na przygotowania do tej uroczystości wydajemy dziś dużo więcej pieniędzy.
Jak zmieniły się koszty ślubu? Porównujemy ceny z roku 1995. Przepaść!

Autor: iStock / okładka gazety "Pani Domu" wydanie z 12 kwietnia 1995 roku dzięki uprzejmości pani Sylwii Bednarek-Struskiej

Wpadło nam w ręce zdjęcie z gazety „Pani Domu” z kwietnia 1995 roku. W tej archaicznej już gazecie znaleźliśmy artykuł na temat wydatków związanych z organizacją ślubu. Według ówczesnych cenników, zakładając, że państwo młodzi chcą wydać jak najmniej, taka przyjemność kosztowała około 4000 zł.

Chcieliśmy sprawdzić, jak te wydatki kształtują się dzisiaj. O pomoc poprosiliśmy Ewę, która sakramentalne „tak” powiedziała we wrześniu 2021 roku. Nasza pani młoda zaznaczyła, że z mężem starali się kupić wszystko jak najmniejszym kosztem. I tak naprawdę nie ma tu górnej granicy, ponieważ wszystko zależy od preferencji przyszłych małżonków.

Za suknię ślubną nasza rozmówczyni zapłaciła 2500 zł. Z kolei garnitur jej męża kosztował 1300 zł. Dodatki do tych kreacji pochłonęły łącznie ok. 300 zł – chodzi tu m.in. o pasek do spodni, rękawiczki, bieliznę czy krawat.

Kolejnym, niezbędnym wydatkiem są obrączki – w przypadku pani Ewy i jej męża zwykłe, klasyczne, złote – które kosztowały ich łącznie 1500 zł. Za buty małżeństwo zapłaciło w sumie ok. 400 zł.

W tym wyjątkowym dniu nie można było pominąć również fryzjera, który pannę młodą kosztował 250 zł (uczesanie próbne i właściwe), jej mężaś ok. 50 zł. Za makijażystkę, która wykonała makijaż próbny, a następnie odtworzyła go przed ślubem, również trzeba było zapłacić – 200 zł. Nasza rozmówczyni zamawiała również kwiaty dla siebie, męża (do kieszonki w marynarce) i świadków – jeden duży bukiet i trzy mniejsze kosztowały ok. 150 zł. Kolejne 1500 zł to opłaty formalne – w urzędzie i kościele.



Sumując wszystkie wydatki, okazuje się, że organizacja ślubu kościelnego w ubiegłym roku kosztowała naszych młodych ok. 7000 zł. To o 3000 zł więcej niż 27 lat temu.

Zmieniły się trendy

Warto wziąć pod uwagę, że branża ślubna przez niemal 30 lat bardzo się rozwinęła. Nowożeńcy wydają coraz więcej pieniędzy po to, żeby ich dzień był naprawdę wyjątkowy. Powyższe wyliczenia dotyczą tak naprawdę minimum, bo po ślubie jest jeszcze przyjęcie weselne. Tu wydatki sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych – począwszy od wynajęcia sali (ok. 1000-5000 zł) i samochodu (ok. 500 zł) przez oprawę muzyczną (ok. 3000-6000 zł) i catering (ok. 100-250 zł za każdego gościa) aż po usługi fotografa, kamerzysty, a nawet operatora drona (takie pakiety kosztują zwykle od 3500 do nawet 10 000 zł).

Bardziej wybredni korzystają dodatkowo z usług animatora zabaw dziecięcych (ok. 200-500 zł za kilka godzin zabawy). Nierzadko zdarza się, że zapraszają na swoje przyjęcie również gwiazdy: kabarety czy zespoły muzyczne (tu cenę ustala się indywidualnie). Samo zamówienie tortu na 100 osób, to wydatek pochłaniający ok. 1000 zł. Pary, które decydują się oddać organizację wesela konsultantowi ślubnemu, muszą liczyć się z opłaceniem jego honorarium (od 2500 zł wzwyż).

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 5 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama