Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 15 września 2026 00:59
Reklama

Jechali do szpitala odebrać akt zgonu. Tyle że pacjentka żyła

Do męża ciężko chorej kobiety zadzwonił pracownik szpitala. – Pana żona nie żyje – usłyszał. Żyła. Nikt nie potrafi wyjaśnić, jak mogło dojść od tak fatalnej pomyłki.
Jechali do szpitala odebrać akt zgonu. Tyle że pacjentka żyła

Autor: screen Google Maps

Pan Zbigniew, syn pacjentki, skontaktował się z dziennikarzami TVN24 Historia, którą im opowiedział, może powodować gęsią skórkę.

Pojechali po akt zgonu kobiety, która żyła 

Był 17 czerwca. Jego ojciec – a mąż hospitalizowanej kobiety – odebrał telefon. Dzwonił pracownik szpitala. Mężczyzna usłyszał, że jego żona nie żyje. Zmarła o 7 rano

– Moja ciężko chora mama leżała w szpitalu w Ostrowcu Świętokrzyskim. Po telefonie jego pracownika tata poinformował o tym mnie i moją siostrę, a my – dalszą i bliższą rodzinę. Siostra i ja spotkaliśmy się w domu taty i wybraliśmy się do szpitala po wypis aktu zgonu – relacjonuje pan Zbigniew.

Pogrążona w żałobie rodzina wybrała się wspólnie do szpitala, żeby odebrać akt zgonu pacjentki. Po drodze rodzeństwo razem z ojcem zajechało do zakładu pogrzebowego, aby porozmawiać o terminie kremacji i pochówku. Wtedy nikt nie spodziewał się tego, co czeka ich po przyjeździe do szpitala.

– Zapytaliśmy, czy możemy odebrać akt zgonu pani Matyjanek. Panie dziwnie na siebie popatrzyły. Jedna z nich żachnęła się nawet i powiedziała: "Przecież pani Matyjanek żyje". Niewiele myśląc, wpadliśmy do sali, gdzie leżała mama. Jest w bardzo ciężkim stanie, ale żyje. Przytuliliśmy ją. Mogliśmy ją pogłaskać, dotknąć – opowiadał dziennikarzom syn omyłkowo uśmierconej pacjentki.

Mężczyzna chciał rozmawiać na temat tragicznego niedopatrzenia z lekarzem, dyrektorem lub jego zastępcą, jednak pomimo stosunkowo wczesnej pory nie zastał nikogo, kto mógłby udzielić mu informacji. Kiedy poprosił o pomoc psychologa dla zdruzgotanego ojca, kolejny raz musiał zmierzyć się z reakcją szpitala.

– Po rozmowie z księgową, która była jedyną kompetentną osobą, poprosiłem o pomoc psychologa dla mojego taty, który ma 88 lat i mógł nie przeżyć takiego ciągu informacji. Pani księgowa poinformowała mnie, że psycholog "nie ma czym pojechać". Jestem w szoku, jak szpital w Ostrowcu jest zarządzany – powiedział.

Pielęgniarka złamała procedury

Dyrektor szpitala w Ostrowcu Świętokrzyskim Tomasz Kopiec w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że doszło do niewytłumaczalnej pomyłki i nie ma na to słów usprawiedliwienia. Wyjaśnił również, że o rzekomej śmierci pani Matyjanek poinformowała rodzinę pielęgniarka, choć zgodnie z procedurami powinien zrobić to lekarz.

– Doszło do złamania procedury. Mamy jasno opisane rozwiązania w takiej sytuacji, pracownicy nie postępowali zgodnie z przyjętymi zasadami. W tej chwili poprosiliśmy personel o wyjaśnienia, natomiast już ze wstępnych ustaleń wynika, że nie przestrzegano procedury. Przepraszam, nie znajduję tu żadnego uzasadnienia i mogę tylko wyrazić współczucie dla rodziny pacjentki, która przebywa wciąż na naszym ZOL-u – twierdził Kopiec.

Dyrektor placówki zapewnił, że wobec osoby, która dopuściła się tak rażącego błędu, zostaną wyciągnięte konsekwencje. Pan Zbigniew zapowiedział jednak, że będzie żądać odszkodowania za szkody moralne i odpowiedzialności karnej za spowodowanie zagrożenia życia jego ojca.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1022 hPa
Wiatr: 4 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska T Autor komentarza: wydawca ZTV Treść komentarza: Mistrzostwa były transmitowane na żywo - zapraszam na nasz profil społecznościowy Facebook i YouTube. Data dodania komentarza: 29.04.2026, 22:18 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: Poszukiwacz Treść komentarza: Jest gdzieś wideo z mistrzostw? Data dodania komentarza: 28.04.2026, 20:12 Źródło komentarza: Uroczyste otwarcie Pucharu Polski w Karate Kyokushin – Świnoujście 2025 Autor komentarza: nauczycielka Treść komentarza: Pamiętam Panią Dorotę jeszcze ze szkoły średniej. To niesamowicie inteligentna osoba, posiadająca bardzo szeroki zakres wiedzy z wielu dziedzin. Najlepsza radna jaka kiedykolwiek zasiadała w RM Świnoujścia. Data dodania komentarza: 16.04.2026, 16:00 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie: Dorota Konkolewska i Roman Momot
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama