Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 05:30
Reklama

Zakaz używania telefonów w szkołach? Zaszkodzi czy pomoże?

Problem uzależnienia dzieci od telefonów jest coraz poważniejszy. Nie jest jednak jasne, czy odcięcie nastolatków od sieci w szkołach poprawi tę sytuację.
Zakaz używania telefonów w szkołach? Zaszkodzi czy pomoże?

Autor: iStock

Co piąty nastolatek minimum raz w roku rezygnuje ze spania lub posiłku na rzecz telefonu – do takich wniosków doszli autorzy badania przeprowadzonego przez Fundację Dajmy Dzieciom Siłę w 2019 roku. I właśnie to ma być jeden z powodów, dla których placówki edukacyjne decydują się na wprowadzenie zakazu używania komórek w czasie zajęć.

Jedzą i śpią ze smartfonem

„Problematyczne używanie internetu (PUI) występuje u 11,9 proc. nastolatków w wieku 12-17 lat. 11,5 procent to osoby z częściowymi objawami problematycznego używania internetu. Jak wynika z badań, problemy częściej mają dziewczynki oraz starsze nastolatki (w wieku 15-17 lat)” – czytamy w Portalu Samorządowym, który opisał wyniki badania.

I choć Ministerstwo Edukacji i Nauki pozostawiło szkołom wolność decyzji w tej sprawie, podzielone zdania na temat takiego zakazu wywołują dyskusję.

– To nie jest temat zero-jedynkowy... Jeśli spojrzymy na nasze najnowsze badania, to aż 30 proc. uczniów, np. w czasie edukacji zdalnej, w trakcie lekcji robiło coś innego na komórce, m.in. grali w gry, rozmawiali z kimś itd. I w tym momencie, jeśli komórka jest używana podczas zajęć, mamy wyraźnie do czynienia z sytuacją zakłócającą, bo nie da się robić kilku rzeczy na raz... Wiele badań potwierdza, że to może rozpraszać – powiedział portalowi prof. Jacek Pyżalski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Zdaniem eksperta – przy rozsądnym podejściu do sprawy telefony mogłyby stanowić integralny element nauki i być wykorzystywane np. do nagrywania i współpracy między uczniami. Zwraca przy tym uwagę, że podobne praktyki stosowane są przez rodziców w domach – to oni bardzo często zachęcają dzieci do poszukiwania informacji za pomocą smartfonów.

Zakaz niczego nie zmieni

A może nawet wywołać bunt i frustrację, bo dziś młodzież nauczona jest życia z telefonem w ręku. To znak czasów i odebranie nastolatkowi możliwości kontaktu z rówieśnikami, odcięcie go od świata, w którym funkcjonuje, to prosta droga do efektu dokładnie przeciwnego. Takie dziecko może zamknąć się w sobie i szukać drogi, która pozwoli mu postawić na swoim, i jednocześnie ustrzec się od tego typu konsekwencji, np. kłamiąc.

Ponadto – jak wskazuje Portal Samorządowy – w dyskusjach często pojawia się argument, że bez telefonów dzieci spędzałyby więcej czasu na rozmowach i budowaniu relacji. Prof. Jacek Pyżalski nie zgadza się tą opinią. I przywołuje badanie, którego wyniki mogły zaskoczyć sceptyków.

– Na Morawach grupa naukowców przeprowadziła takie duże badanie. Porównywano to, co dzieje się na przerwach w szkołach, gdzie nie obowiązują żadne zakazy związane z telefonami komórkowymi, z tym, jak funkcjonują uczniowie w szkołach, gdzie obowiązuje całkowity zakaz używania komórek. Okazało się, że aktywność dzieci jest praktycznie taka sama. Nie zauważono żadnych znaczących różnic – mimo że wszyscy spodziewali się, że będzie inaczej – opisuje.

Trzeba pamiętać o dobrych stronach używania komórek

Takiego zdania jest Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajmy Dzieciom Siłę, koordynator programu Dziecko w Sieci. Podkreśla, że nie chodzi tu o korzystanie z telefonów w czasie lekcji, ale o sięganie po niego podczas przerw.

– Dzieci oczywiście nie powinny korzystać z telefonów podczas lekcji, ale warto przemyśleć ich używanie np. na przerwach. Po pierwsze, dzieci mają możliwość skontaktowania się z rodzicem, nie narażając się na stres związany z tym, że muszą prosić o to nauczyciela. Po drugie, nie można nie zauważać, że są dzieci, u których komórki regulują emocje, którym telefon pozwala się wyciszyć. Ograniczanie dostępu czy możliwości skorzystania z telefonu nie będzie dobre – podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowego.

Dodaje również, że ważniejsza od czasu poświęcanego telefonom jest jakość ich użytkowania. I to właśnie szkoły mogłyby pełnić w tej kwestii rolę edukacyjną.

– Czas to niejedyny parametr, na który powinniśmy zwracać uwagę. Kluczowe, co dzieci robią w sieci. I tu dochodzimy do – moim zdaniem – istotnej roli szkoły. Szkoła powinna uczyć konstruktywnego wykorzystywania telefonów komórkowych, a to niemożliwe bez używania w szkole telefonów. Są szkoły, które bardzo fajnie do tego podchodzą. Tworzą np. klasy lub pomieszczenia bez telefonu, w których można się wyciszyć, są tam stoły pingpongowe lub inne gry i kiedy dziecko ma ochotę odpocząć, może tam spędzić przerwę – twierdzi Wojtasik.

Jeśli jesteś nastolatkiem i czujesz, że problem uzależnienia od telefonu dotyczy też ciebie, możesz skorzystać z bezpłatnej całodobowej, anonimowej infolinii 800 080 222. Uzyskasz tam pomoc specjalistów. Telefon jest przeznaczony również dla rodziców borykających się z dorastaniem swoich dzieci i opiekunów oraz nauczycieli.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 9°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 10 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama