Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 02:31
Reklama

Niższa cena prądu nie dla wszystkich. Rządowa tarcza uderzy w miliony gospodarstw

Polacy mogą liczyć na to, że podwyżki cen prądu nie dotkną ich portfeli, jeśli nie przekroczą limitów wskazanych przez rząd. Okazuje się,  że w wielu przypadkach będzie to nierealne. Po prostu.
Niższa cena prądu nie dla wszystkich. Rządowa tarcza uderzy w miliony gospodarstw

Autor: iStock

Ochrona polskich domów przed drastycznymi podwyżkami cen za energię elektryczną może być w niektórych przypadkach tylko fikcją. Jak zakłada tzw. tarcza solidarnościowa, gwarancja ceny z 2022 roku będzie przysługiwać gospodarstwom, w których roczne zużycie prądu nie przekroczy 2000 kWh. Wyjątkiem będą domy z trojgiem i więcej dzieci; prowadzący działalność rolniczą oraz gospodarstwa z osobami niepełnosprawnymi – w tych przypadkach limit wyniesie 2600 kWh. Jeśli zostanie przekroczony, każda nadmiarowa kWh będzie automatycznie przeliczana na nową, wyższą cenę. 

Po ogłoszeniu szczegółów programu w sieci zawrzało. Internauci zaczęli wymieniać się informacjami o tym, jak realne zużycie wygląda na ich rachunkach i czy rzeczywiście są w stanie zmieścić się w normie, którą rząd określił na podstawie danych zebranych przez Główny Urząd Statystyczny. Wielu z nich czuło się pokrzywdzonych, bo – jak twierdzili  – osiągnięcie takiego wyniku jest dla nich niemożliwe. 

Odpowiedzieć na  to pytanie postanowiła Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla. Szacunki te pokazały, że choć w większość z nas jest w stanie zużyć rocznie mniej niż 2000 kWh, to jednak jest pewna zagrożona grupa, która przekracza ten limit nawet ponad dwukrotnie.

„W przypadku gospodarstw dwu- i trzyosobowych mieszkających w miastach zużycie na poziomie do 2000kWh jest rzeczywiście jak najbardziej realne. W kilkunastu przeanalizowanych przez nas przypadkach wynosiło ono w 2021 roku przeciętnie około 1800 – 1900 kWh, tylko w kilku przypadkach 2000 kWh zostało przekroczone, ale zazwyczaj nieznacznie.

W przypadku gospodarstw dwu- i trzyosobowych mieszkających na wsi zużycie było zauważalnie wyższe i w analizowanych przez nas przypadkach wyniosło przeciętnie 2200-2500 kWh/rok“ – czytamy w informacji prasowej IGSPW.

Problem pojawia się w przypadku rodzin wielodzietnych zamieszkujących na wsi. Tam skorzystanie z rządowej tarczy będzie utrudnione, bo zużycie mniej niż 2600 kWh jest nieosiągalne ze względu na specyfikę prowadzenia gospodarstwa.

"W kilku przeanalizowanych przez nas przypadkach tylko jedna rodzina wielodzietna nie przekroczyła limitu 2600kWh w roku, choć i w tym przypadku do jego osiągnięcia zabrakło bardzo niewiele (2498kWh). W pozostałych rodzinach, które podzieliły się z nami informacją o zużyciu prądu, średnie zużycie roczne wyniosło 3068kWh, a najwyższe 5227kWh w przypadku rodziny 2+3, która przyrządzała posiłki na indukcji, korzystała często z pralki, a w domu zamiast kanalizacji była przydomowa oczyszczalnia biologiczna, z kompresorem napowietrzającym pracującym w cyklach półgodzinnych przez całą dobę.

Co ciekawe, rodzina ta nie korzystała w ogóle z telewizora oraz w bardzo ograniczonym zakresie z komputera (maksymalnie godzinę dziennie), a wszystkie sprzęty AGD w domu posiadały wysoką klasę energooszczędności. Głównym i jedynym źródłem ciepła w tym przypadku był kocioł na pellet drzewny" – analizują eksperci.

Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla konkluduje, że to, co ma chronić, w rzeczywistości uderzy w miliony gospodarstw – również te najbiedniejsze, które na co dzień oszczędzają prąd, ale w dalszym ciągu nie są w stanie obniżyć zużycia do wskazanych 2600 kWh w ciągu roku.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 6 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama