Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 października 2026 19:56
Reklama

Po 25 latach kończy się „Świąt według Kiepskich”, czyli Polska w kalesonach

588 odcinek był ostatnim. Nie będzie już nowych przygód rodziny Kiepskich i ich sąsiadów. To serial, którzy Polacy i pokochali, i znienawidzili.
Po 25 latach kończy się „Świąt według Kiepskich”, czyli Polska w kalesonach
Materiały prasowe

We wtorek 16 listopada Polsat pokazał ostatni odcinek „Świata według Kiepskich”. 23 lata temu zaczęto pojawił się na małych ekranach serial komediowy o patologicznej rodzinie, w której ojciec nie pracuje, bo w tym kraju „nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem”. Całe dnie pije tanie piwo. Towarzyszy mu w tym jego wątpliwej inteligencji syn i sąsiedzi, którzy z czasem z ról drugoplanowych wyrośli na mocną podstawę obsady.

Ludzie czerpali z „mądrości” Ferdka Kiepskiego

Kiedy Kiepscy pojawili się na antenie, widzowie równie mocno ich pokochali, jak i znienawidzili. Ludzie garściami czerpali z „mądrości” Ferdka Kiepskiego granego przez Andrzej Grabowskiego. W sklepach można było kupić piwo, jakie popijał w telewizji.

Z drugiej strony serialowi towarzyszyło oburzenie. Serial portretował bowiem Polskę patologiczną, pełną nierobów, alkoholików spędzających cały dzień w kalesonach.

Tu ważna jest stacja, która nadawała serial. Polsat wyrósł na grupę medialną dzięki temu, że początkowo uderzał w niewyszukane gusty widowni. Promował disco polo i filmy klasy B, a nawet C. „Świat według Kiepskich” wpisywał się w tę politykę programową i przyciągał przed telewizory miliony widzów.

Z czasem jednak zainteresowanie serialem spadło. Nie było też już takiej krytyki, ale jeżeli ktoś pamięta sytuację sprzed 23 lat, to może sobie przypomnieć także poważne dyskusje o tym, czy taką Polskę chcemy pokazywać i ją oswajać.

Andrzej Grabowski-Ferdek musiał ukrywać się przed fanami

Jest jeszcze jeden aspekt, który trzeba wspomnieć. Aktorzy z serialu z dnia na dzień stali się gwiazdami. I to także bolało, bo przecież artysta ma zdobywać uwielbienie grając Hamleta, a nie Ferdka.

– Ci, którzy znają mnie jedynie z serialu „Świat według Kiepskich”, myślą, że mieszkam przy ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu, jestem bezrobotny i na okrągło piję wódkę lub browary. A jak widzą mnie za kierownicą, to się dziwią, dlaczego ja pijany jadę samochodem – tak mówił o tej popularności Andrzej Grabowski, znakomity zresztą aktor z ogromnym dorobkiem.

Kilka miesięcy emisji wystarczyło, żeby za Grabowskim biegały tłumy fanów.

– Bywało, że przyjeżdżałem do jakiegoś miasta, żeby zagrać swój stand-up albo kabaret, i do Ferdka ustawiały się dosłownie komitety powitalne! Pamiętam jak w Łodzi, już po spektaklu, musiałem uciekać w eskorcie ochrony. Przemknąłem do jakiegoś pomieszczenia, gdzie mnie ukrywali z pół godziny. Siedziałem sam na taborecie w półmroku i tylko współczułem Beat­lesom i Stonesom. Ludzie się dobijali i nie chcieli odejść – wspominał.

We wtorek 16 listopada  „Świat według Kiepskich” przeszedł do serialowej historii.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 9°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1029 hPa
Wiatr: 5 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama