Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 21:55
Reklama

Jakie obietnice usłyszą Polacy w wyborach 2023? I ile to będzie nas kosztowało?

1 stycznia 2023 roku, jeśli nie wydarzy się nic nadzwyczajnego (a tego przy PiS nie można wykluczyć), rozpoczął się rok wyborczy. Pokusa, żeby dać Polakom jeszcze więcej, będzie zapewne silna.
Jakie obietnice usłyszą Polacy w wyborach 2023? I ile to będzie nas kosztowało?

Autor: iStock

W rok 2023 PiS, po ponad 7 latach rządzenia, wchodzi z jednym celem: wygrać kolejne wybory. Jak chce to osiągnąć? Między innymi poprzez domknięcie pomysłów, o których politycy partii Kaczyńskiego mówili cały 2022 rok: dwie podwyżki płacy minimalnej (mimo że spowodowane wysoką inflacją), dopłatami dla rolników, „drugim 500 plus” czy kolejną gigainwestycją.

Prowizorki nie rozwiążą problemu

Jak policzyła Fundacja Warsaw Enterprise Institute, w tym roku na wszystkie programy pomocowe i świadczenia rząd wydał 57,6 mld zł. To prawie 3,5 tys. zł w przeliczeniu na każdego pracującego Polaka.

Najbardziej kosztownym prezentem w tym roku okazały się trzynastka i czternastka, które kosztowały budżet państwa 21,7 mld zł.

– To zawsze trudny temat, bo wielu emerytów żyje w warunkach, które nie są godne pozazdroszczenia. Te tzw. przez PiS 13 i 14 emerytury na chwilę łagodzą im trudności życiowe i materialne. Problem w tym, że to są wszystko prowizorki – ocenia Sebastian Stodolak wiceprezes WEI, w rozmowie z Newserią.

I dodaje: – Te dodatkowe emerytury nie rozwiązują żadnego problemu systemowego, a tylko pozwalają politykom przetrwać kolejny rok do wyborów i po drodze kupić sobie trochę głosów. Nikt nie mówi poważnie o reformie systemu emerytalnego.

Pomoże „drugie 500 plus”?

Dlatego w związku z tegorocznymi wyborami parlamentarnymi Polacy mogą się spodziewać od rządu kolejnych „prezentów”. Porównując te z ostatnich 3 lat wydaje się – jak zauważa Sebastian Stodolak – że spada zarówno ich koszt, jak i liczba. To jednak wrażenie mylne, bo programy wdrażane przez rząd często mają charakter trwały, a ich następstwa finansowe się kumulują.

Czym zatem PiS chce powalczyć o głosy wyborców w 2023 roku? Najczęściej były wymieniane waloryzacja 500 plus do 700 zł oraz  15 emerytura. Na razie jednak politycy PiS przyznają, że nie toczą się żadne rozmowy na ten temat. Nie ma też na to pieniędzy w uchwalonym budżecie na 2023 r. Przy czym – znając PiS – nie można wykluczyć, że w kampanii te pomysły nie wrócą. I to ze zdwojoną siłą i oczywiście sukcesem.

Co zatem pozostaje PiS-owi? Na pewno obietnice hojnie składane rolnikom, mocno promowane przez Jarosława Kaczyńskiego „drugie 500 plus”, czyli chwalony na lewo i prawo rządowy program „Mieszkanie plus”, wreszcie pewne już trzynastka i czternastka, mnożące się programy pomocy rodzinom (ale już nie osobom niepełnosprawnym, bo co to za elektorat), wreszcie miliardowa inwestycja pod nazwą Centralny Port Komunikacyjny (w poprzednich wyborach na sztandarze był przekop Mierzei Wiślanej).

Jak widać – prezenty są hojne i kosztowne.

Hojność rządu finansują podatnicy

Z raportu „Nieoczywiste przyczyny rosnących kosztów życia w Polsce”, który przygotowała Fundacja Warsaw Enterprise Institute, wynika, że w latach 2022-2023 dodatkowe emerytury i świadczenia 500+ będą zawyżać inflację o 1,1 pkt proc. A każdy 1 pkt proc. wzrostu inflacji – jak zauważa wiceprezes WEI – to wzrost kosztów życia o 500 zł rocznie.

– Z naszego raportu wynika, że każdy polski pracownik tracił 1,5 tys. zł rocznie właśnie w wyniku wprowadzenia w życie różnych programów socjalnych – podkreśla Sebastian Stodolak.

Ile zatem będą kosztowały podatników obietnice wyborcze w tegorocznej kampanii? Już widać, że słono.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 5 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama