Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 15:13
Reklama

Praktyki i staże za głodową stawkę. Rynek pracy wymaga zmian

Pracodawcy próbujący zarobić jak najwięcej zwykle nie oszczędzają na sobie Obietnice dobrze płatnej pracy po stażu często okazują się mrzonką.
Praktyki i staże za głodową stawkę. Rynek pracy wymaga zmian

Autor: Canva

Jeszcze kilka lat temu oferowanie bezpłatnych staży lub praktyk było normą. Dziś pokolenie, które dopiero rozpoczyna pracę, jest o wiele bardziej wymagające. Młodzi nie zamierzają pracować za „Bóg zapłać”.  

Za parę groszy

Jedną z osób, która omal nie padła ofiarą chciwości pracodawcy, był Łukasz Korzeniowski. Prezes Stowarzyszenia Umarłych Statutów jako finalista konkursu stypendialnego organizowanego przez jedną z kancelarii i Wydział Prawa i Administracji UJ miał okazję skorzystać z odpłatnego stażu.

Jak wyjaśnił, wynagrodzenie zależało od liczby dni, jaką w tygodniu i przez cały miesiąc zadeklarował przepracować. Za 3 dni pracy w każdym tygodniu proponowano 600 zł netto za miesiąc, za 4 dni – 750 zł/mies., a 5 dni – 900 zł/mies. Konkurs był kierowany tylko do studentów IV i V roku, a więc osób na końcu procesu edukacji.

Łukasz odrzucił propozycję stażu, na którym zarabiałby niecałe 6 zł za godzinę, i – jak stwierdził – nie był jedyny. Warto dodać, że stawka nawet na umowie zleceniu od stycznia 2023 roku wynosi 22,8 zł za godzinę, a od lipca wzrośnie do 23,5 zł.

Prawo sprzyja cwaniakom

O tym, co go spotkało, poinformował w mediach społecznościowych. Jego posty zyskały bardzo duże zasięgi. Tym samym Łukasz nieświadomie wniósł do debaty publicznej poważny i uniwersalny problem polskiego rynku pracy.

Choć ofert praktyk za referencje jest mniej niż kiedyś, nadal nie trzeba specjalnie szukać, żeby znaleźć w internecie tego typu ogłoszenia. Rynkowej patologii sprzyjają przepisy traktujące stażystę po macoszemu. W świetle prawa nie jest on pracownikiem, dlatego nie przysługuje mu prawo do pełnego urlopu wypoczynkowego ani minimalnego wynagrodzenia.

Obietnice lepszych warunków zatrudnienia i szybszych podwyżek po odbyciu stażu służącego przyuczeniu do zawodu zwykle są mrzonką. Szefowie firm wykorzystują przepisy wyłącznie po to, żeby nieco zaoszczędzić, zastępując stażystami pełnoprawnych pracowników.

Związkowa Alternatywa (to nazwa związku zawodowego – red.) – zamiast przepisów sprzyjających wyzyskowi i dyskryminacji, a tym samym obniżających standardy rynku pracy – proponuje potraktowanie stażu tak jak okresu próbnego w ramach umowy o pracę. To czas, który pozwoli pracownikowi zaznajomić się z kulturą organizacyjną firmy, a pracodawcy zobaczyć, jak pracownik wykonuje swoje obowiązki i ewentualnie przedłużyć z nim umowę. W ramach okresu próbnego firma ma obowiązek wypłacać pracownikowi co miesiąc przynajmniej minimalne wynagrodzenie.

Chytry traci dwa razy

Oszczędność wynikająca z przyjęcia stażysty może drogo kosztować. Zwłaszcza w czasach wysokiej inflacji bezpłatna praktyka czy staż to najlepsza droga do utraty dobrego wizerunku firmy. Ten często jest wart o wiele więcej niż godna pensja.

Milenialsi doskonale poruszający się w środowisku cyfrowym są świadomi licznych możliwości i z łatwością wybierają te miejsca, w których będą mogli lepiej zarobić i rozwinąć swoje umiejętności. Wraz z rozwojem kompetencji pracownicy podnoszą swoje oczekiwania, zwłaszcza finansowe. Tym samym staże za głodową stawkę w zamian za doświadczenie z roku na rok będą traciły dla nich na atrakcyjności.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 10°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 10 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama