Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 07:48
Reklama

Nie żyje Tina Turner. Ikona, królowa popu, rhythm and bluesa i rock and rolla

Tina Turner zmarła w swojej szwajcarskiej rezydencji. Artystka odeszła w wieku 83 lat.

W zalewie prostych, popularnych piosenek popowych, które nie wytrzymują próby czasu, jest kilku artystów, którzy są wieczni. To Michael Jackson, Whitney Houston, Madonna czy Tina Turner. O tej ostatniej mówi się, że była damą sceny, królową popu. 

Nawet jeżeli młodsze pokolenie nie kojarzy jej od razu, to na pewno słyszało takie piosenki jak „Private dancer”, „Tonight”, „What's love got to do with it” albo „The best”.

Tina Turner zmarła w wieku 83 lat.

„Z wielkim smutkiem zawiadamiamy o odejściu Tiny Turner. Swoją muzyką i bezgraniczną pasją życia oczarowała miliony fanów na całym świecie i zainspirowała przyszłe gwiazdy. Dziś żegnamy drogiego przyjaciela, który pozostawił nam wszystkim swoje największe dzieło: swoją muzykę. Całe nasze serdeczne współczucie kierujemy do jej rodziny. Tino, będzie nam Ciebie bardzo brakowało” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

 

 

 

 

Tina Turner: biografia

Urodziła się jako Anna Mae Bullock 26 listopada 1939 w Stanach Zjednoczonych. Śpiewała już jako nastolatka. To nie były czasy popu, ale szybko wchodzącej do głównego nurtu tzw. czarnej myuzyki – rhythm and bluesa. I właśnie w takich klubach występowała młoda artystka.

Tam poznała Ike'a Turnera. Muzyk został jej mężem i menedżerem. Dzięki wspólnym występom zyskali sławę.

Małżeństwo było jednak dla Tiny Turner przekleństwem. Jej mąż okazał się domowym katem. Znęcał się nad żoną fizycznie i psychicznie. Zmuszał do występów. Traktował Tinę jak maszynkę do zarabiania pieniędzy.

– Gdy poprosił, żebym za niego wyszła, to nie bez powodu. Musiałam powiedzieć „tak”, bo inaczej zaczęłaby się między nami wojna. Zostałam zmuszona do małżeństwa – mówiła w jednym z wywiadów.

To Ike wymyślił sceniczny pseudonim Tiny. To on pchnął ją na znaczące sceny. I to on pchnął ją w narkotyki. 

– Przejął całkowitą kontrolę nad moim nazwiskiem, pieniędzmi i nade mną – mówiła po latach artystka. 

Wspominała także pobicia i seks, który zawsze przypominał gwałt. 

– Szczególnie wtedy, gdy kończyło się to biciem. Była między nami złość i nienawiść. Dramatycznie pogorszyło się, gdy doszła do tego kokaina. Pewnego dnia wylał mi na twarz gorącą kawę, przez co miałam poparzenia trzeciego stopnia – przyznała Tina.

Rozwiedli się w 1978 roku i wiele osób sądziło, że to koniec kariery Tiny. Okazało się jednak, że szła dalej i że to Ike został przez showbiznes zapomniany.

Tina Turner była potem związana jeszcze z kilkoma mężczyznami. W 1986 roku związała się z Erwinem Bachem (w 2017 r. mężczyzna był dawcą nerki dla piosenkarki), młodszym o 16 lat dyrektorem wytwórni EMI. Pobrali się w 2013 roku.

Tina Turner oficjalnie zakończyła karierę w 2009 roku. Największe sukcesy odnosiła w latach 80. XX wieku. Nazywano ją nie tylko królową pop, ale często także rock'n'rolla,. To przez to, że jej piosenki wymykały się jednoznacznemu sformatowaniu i zawsze miały rockowy pazur. Zdobyła 8 nagród Grammy, nominowana do niej była 25 razy.

Musical „Tina”

Ostatnie lata życia Tina Turner poświęciło musicalowi „Tina”. Zadebiutował on – przypomina Interia – na Broadwayu w 2019 roku i stał się wielkim przebojem. Początkowo Turner nie chciała zostać inspiracją dla twórców. Ostatecznie przekonała ją odtwórczyni głównej roli Adrienne Warren.

Tina Turner pracowała z producentami przez 3 lata. Wspierała także aktorkę w jej treningach tanecznych i wokalnych.

„Adrienne i ja pracowałyśmy wspólnie i było kilka zabawnych momentów, kiedy próbowałam uczyć ją tańca. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam peruki na scenie, zdałam sobie sprawy, że będę musiała oddać produkcji swoje, żeby Adrienne wyglądała tak samo. Wzięła je i pracowała ciężej niż ciężko, aby wejść w moje buty” – wspominała gwiazda. 

Ostatecznie musical trafił do wielu miast na świecie. Jest wystawiany m.in. w Londynie, Hamburgu, Nowym Jorku, Utrechcie, Madrycie, a także w Sydney. 

Tina Turner w Polsce

W Polsce Tina Turner występowała trzy razy. W 1981 roku w katowickim Spodku i na Torwarze w Warszawie. W 1996 fani mogli zobaczyć ją na Stadionie Gwardii w Warszawie, a w roku 2000 w Sopocie. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 2 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: IrenaTreść komentarza: Zawsze jestem pod wrazeniem,wiedzy i ewentualnych koncepcji Pana Prezesa Piwowarczyka,szkoda,ze nie sa realizowane,dlaczego?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:06Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: małaTreść komentarza: mała powierzchnia pod apartamnety? http://scie24.pl/miasto/4007,basen-polnocny-w-nowej-odslonie.htm#prettyPhoto - tu można zobaczyć jaka mała :-) .. dobrze, że drogi nie można zabudować bo by ją też Basia zabudowała.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:33Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: MkTreść komentarza: Grube kłamstwa są powiedziane na początku wywiadu. Piwiwarczyk i redaktor mówią ze teren mial być przeznaczony na deweloperke. To kłamstwo. stniejacym planie na funkcje mieszkaniowe miała być przeznaczona mała część terenu. Poza tym wywiad typu "lanie wody".Data dodania komentarza: 7.03.2026, 07:49Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: HkTreść komentarza: Pan całe życie naiwny. W mieście gdzie przez lata rządzili intelektualni starcy o żadnej rewolucji czy nawet ewolucji nie ma mowy. Niech Pan po tych wielu latach w końcu otworzył oczy, bo czas ucieka i szkoda pana życia. Pozdrawiam.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 05:37Źródło komentarza: Temat Tygodnia -Piotr PiwowarczykAutor komentarza: JaśTreść komentarza: To kawał? Dajemy 150 000 zł z naszych podatków Policom, a nie potrafimy zorganizować tramwaju do naszej latarni morskiej i fortu? Władza nasza wielka intelektualnie.Data dodania komentarza: 17.02.2026, 21:05Źródło komentarza: Rozmowy na czasie - 16.02.2026Autor komentarza: ZdebTreść komentarza: Cenzura tutaj widać.Data dodania komentarza: 14.02.2026, 22:51Źródło komentarza: Rozmowy na czasie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama