Połowa pierwszego miesiąca wakacji za pasem. Nie wszyscy jednak planują swój urlop spędzić na walizkach. Według sondażu, większość Polaków latem pozostanie w domach.
Powodów do obaw jest sporo, bo na niepewną przyszłość składa się wiele niekorzystnych czynników. I nie chodzi tu tylko o rekordową inflację, drożyznę i wojnę w Ukrainie.
Polacy nie mają złudzeń. Choć jesteśmy świadomi różnych uwarunkowań, które potęgują słabą sytuację finansową kraju, większość z nas od razu wskazuje winowajcę rekordowej inflacji.
Coraz trudniej radzimy sobie z galopadą cen. Drożeje wszystko: od utrzymania mieszkania przez kredyty, ceny żywności aż po koszty transportu.
Rządowe bajki o zachowaniu równowagi w gospodarce już na Polaków nie działają. Szalejąca inflacja bezlitośnie je obnaża, uderzając w nasze portfele i nastroje.
Z końcem czerwca rząd przestanie wypłacać pieniądze osobom, które zapewniają Ukraińcom dach nad głową. Polacy powiedzieli, co sądzą o tej decyzji.
Te opinie powinny zaniepokoić kościelną hierarchię. Okazuje się, że wielu z nas oczekuje zmiany pozycji Kościoła w Polsce. A prawie 70 proc. uważa, że publiczne pieniądze nie powinny trafiać do kościelnej kasy.
Inflacja powoduje, że Polacy szukają nowych sposobów na poradzenie sobie z kłopotami finansowymi. Jednym z nich jest zmiana pracy. Gotowych na to jest coraz więcej osób.
W ciągu ponad dwóch lat pandemii opieka zdrowotna w Polsce mierzyła się z poważnymi wyzwaniami. Odczuwali to zarówno pacjenci, jak i personel medyczny.
Temat pandemii wydawał się już za nami. Tymczasem okazuje się, że Polacy boją się, że wkrótce wirus ponownie zaatakuje, a rząd wprowadzi lockdown.
Dlaczego budujemy domy jednorodzinne? Bo realizujemy swoje marzenie. To główny powód, dla którego Polacy decydują się na taki wysiłek finansowy.
Szalejąca drożyzna i rosnące raty kredytów coraz bardziej dają się we znaki Polakom. Wiemy, kto za to odpowiada.