Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 października 2026 15:07
Reklama

Sąd wysłał hodowcę za kratki, bo znęcał się nad zwierzętami. To początek surowszych wyroków?

Zapada coraz więcej wyroków skazujących za przestępstwa wobec zwierząt. Tyle że kary – wyroki w zawieszeniu – w stosunku do winy zbyt często są zbyt łagodne.

Chociaż niedawno zapadł wyrok, który może zmienić ten stan rzeczy. Otóż sąd skazał hodowcę zwierząt futerkowych na 6 miesięcy bezwzględnego więzienia. 

– Mamy nadzieję, że teraz kary będą coraz surowsze – mówi w rozmowie z Newserią Anna Iżyńska-Tymoniuk ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Niskie wyroki sądów

Z policyjnych statystyk wynika, że liczba stwierdzanych przestępstw wobec zwierząt rośnie. W 2021 r. na podstawie ustawy o ochronie zwierząt wszczęto ponad 2800 postępowań. I stwierdzono 1864 przestępstwa.

Dla porównania – w 2000 roku postępowań było około tysiąca, a stwierdzonych przestępstw zaledwie 818.

Rośnie także liczba osób skazanych za przestępstwa wobec zwierząt. Tyle że – jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości – niewiele z nich usłyszało wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności.

– Czasami były to naprawdę skandalicznie niskie wyroki, pokazujące, że zwierzęta nie są traktowane jak podmioty, tylko jak czyjaś własność – podkreśla Iżyńska-Tymoniuk. 

I dodaje:  – Jest duże niezrozumienie, jeśli chodzi o samo pojęcie znęcania nad zwierzętami.

Na szczęście to się zmienia – sądy coraz częściej wymierzają karę ograniczenia wolności. To blisko jedna trzecia wszystkich wyroków. Ostatni zapadł w listopadzie ubiegłego roku w Poznaniu.

Sześć miesięcy więzienia

– Sąd Okręgowy potwierdził wyrok sądu I instancji w sprawie hodowcy lisów: 6 miesięcy pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, pracy przy zwierzętach czy posiadania zwierząt futerkowych – powiedziała serwisowi Anna Iżyńska-Tymoniuk.

Zaczęło się od filmu, na którym aktywiści pokazali, jak wspomniany hodowca zabija zwierzęta. Lisy były uśmiercane w klatkach na oczach innych zwierząt, a ich zwłoki wyrzucane obok klatek.

Hodowca nie miał odpowiednich kwalifikacji i uprawnień do zabijania zwierząt, a sposób ich uśmiercania – jak stwierdził biegły sądowy – mógł się przyczynić do przedłużania ich agonii.

Hodowca został oskarżony i skazany za znęcanie się nad zwierzętami. Żeby obejść zakaz prowadzenia hodowli, właścicielką fermy została jego żona. 

Czy to odstraszy innych?

Walka o ukaranie go trwała kilka lat. I zakończyła się sukcesem. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Poznaniu odrzucił apelację hodowcy i utrzymał wyrok w mocy. To pierwszy w historii przypadek skazania hodowcy zwierząt futerkowych na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.

– To wyrok przełomowy. – Ekspertka Stowarzyszenia Otwarte Klatki nie ma wątpliwości. – Kary powinny być coraz surowsze, żeby hodowcy dwa razy się zastanowili, zanim skrzywdzą zwierzęta.

Obecnie maksymalna kara dla osób znęcających się nad zwierzętami wynosi 5 lat pozbawienia wolności. Sądy mogą też orzec nawiązkę w wysokości do 100 tys. zł.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 12°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 16 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama