Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 05:51
Reklama

Kto głoduje w Sejmie? Nie rolnicy, ale kierowca tira i elektryk

Związek Rolników „Orka”, którego członkowie prowadzą głodówkę w Sejmie, formalnie nie istnieje. Kto więc stoi za Orką?

„Spędziłem dzisiaj noc z Rolnikami w Sejmie. Fantastyczni, zatroskani o przyszłość Polacy.
Widać duże zmęczenie, czemu oczywiście się nie dziwię, 4 dni głodówki i spanie na twardej posadzce” – napisał w internecie Jarosław Sachajko, poseł Kukiz'15 (dostał się do Sejmu z listy PiS).

Na dowód pokazał zdjęcie, na którym widać protestujących leżących na korytarzu.

„Nie potrafię tylko pojąć uporu Premiera, który nie chce przyjść nawet na 10 minut – wstyd Panie Premierze” – dodaje parlamentarzysta.

Głodni i źli

Grupa rolników okupuje Sejm od kilku dni. Domagają się spotkania z szefem rządu. Chcą mu powiedzieć o swoich obawach wobec Zielonego Ładu. To – przypomnijmy – unijny plan ekologiczny, który nakłada na rolnictwo duże ograniczenia. Po fali protestów w krajach unijnych zapisy zostały złagodzone. 

Niektórzy z nich „zamieszkali” w Sejmie. Na ich czele stoi Mariusz Borowiak ze Związku Rolników „Orka”. Bo to ta organizacja stoi za głodówką. 

– Dlatego przyjechaliśmy tutaj i dzisiaj chcielibyśmy zaprotestować przeciwko Zielonemu Ładowi, przeciwko otwarciu granicy na produkty płynące z Ukrainy. Chcielibyśmy, aby w końcu ktoś potraktował nas, rolników, bardzo poważnie – mówił Borowiak, podkreślając, że dotychczasowe rozmowy zakończyły się niczym.

Orka widmo

Orka to raczej mało znany związek rolniczy. Nie jest tak powszechnie kojarzony jak np. AGROunia czy Oszukana Wieś, nie mówiąc już o rolniczej Solidarności. I właśnie tym tropem poszła „Rzeczpospolita”.

Okazało się, że Orka formalnie nie istnieje, bo – jak czytamy – „Związek Rolniczy „Orka”, według ustaleń Rz, nie jest zarejestrowany – a więc nie ma władz, statusu czy jawnych członków”. 

Co więcej, nie wszyscy okupujący Sejm i podający się za rolników rzeczywiście zajmują się rolnictwem. 

A zatem „Kim są protestujący?” – pyta dziennik. I wyjaśnia: „Argumentowali swój strajk tym, że według nich „nikt” tutaj nie reprezentuje interesów prawdziwych rolników. Tylko że wśród nich jest kierowca tira oraz elektryk, którzy nie prowadzą produkcji rolnej. 

Jeden z nich, Radosław Sałata, kandydował na senatora w poprzednich wyborach, a Mateusz Borowiak chciał startować ze wsparciem Grzegorza Brauna do Senatu, co się jednak finalnie nie udało”.

Wpuścili ich posłowie PiS

Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa i lider AGROunii:  – Związek Rolniczy „Orka” istnieje na razie tylko w Sejmie. O co im chodzi, tego raczej nikt do końca nie wie. To działanie jest koordynowane przez Roberta Telusa oraz Piotra Polaka, posłów PiS, którzy wprowadzili ich do Sejmu, a są z tego samego województwa i startują do europarlamentu.

Dodaje, że rolnicy w Polsce mają problem ze swoją reprezentacją i wielu z nich jest podatnych na wpływy polityczne.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 9°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 10 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama