Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 00:08
Reklama

Skazali ich za cudze długi i zostawili bez pomocy

Ofiary to często schorowani emeryci albo studenci, którzy teraz część swych niewielkich dochodów muszą oddać komornikowi. Ich jedyną nadzieją na odzyskanie finansowej wolności jest rzecznik praw obywatelskich.

W spiralę zadłużenia łatwo wpaść, ale bardzo trudno z niej wyjść. Wezwania do zapłaty i wizyty windykatorów nie należą do przyjemnych. Tymczasem Polacy są zadłużeni na grube miliardy. Biorąc pod uwagę wysoką inflację, nic nie wskazuje na to, że wkrótce się to zmieni.

Dług przez niesprawiedliwy sąd 

Mówi się, że sąd to ostatnie miejsce, w którym warto szukać sprawiedliwości. Niestety czasami jest to bolesna prawda. Przez niesprawiedliwe wyroki płaczą całe rodziny, zmuszone dzielić się swoimi i tak niskimi dochodami. Zdarza się, że sądy stają po stronie firm pożyczkowych, które oszukały klienta, obciążają dzieci długami mieszkaniowymi rodziców albo nasyłają komornika na emerytkę w celu odzyskania odsetek pobranych niezgodnie z prawem.

Ofiary takich praktyk to często osoby starsze i schorowane, którym szczególnie trudno jest walczyć z urzędniczą machiną, albo wręcz przeciwnie – młode i zagubione w biurokratycznym świecie. Ich jedyną nadzieją na wyjście z patowej sytuacji jest rzecznik praw obywatelskich, który poprzez złożenie skargi może doprowadzić do ponownego rozpatrzenia sprawy.

Te historie bulwersują 

Biuro rzecznika praw obywatelskich dzień w dzień jest zasypywane dziesiątkami opisów spraw z prośbą o interwencję. Choć nie we wszystkich przypadkach racja leży po stronie nadawcy, takich sytuacji też nie brakuje. 

Przykładem jest historia kobiety, która nie zapłaciła agencji nieruchomości 6 tys. zł. Na mocy umowy niezgodnej z prawem firma zaczęła naliczać jej odsetki w wysokości 365 proc. rocznie! Wyrok sądu sprawił, że komornik zażądał od – dziś już emerytki – ponad 463 tys. zł, czyli kwoty niemożliwej do spłacenia.

W innym przypadku sąd nie oszczędził młodej dziewczyny i obciążył ją – choć według RPO nie powinien – długami za lokal komunalny. Wymiar sprawiedliwości nie zauważył albo nie chciał zauważyć, że zadłużenie powstało, kiedy dziewczyna była niepełnoletnia, a więc nie może odpowiadać finansowo za błędy matki i babci. To historia podobna do tej ze studentem, od którego komornik żądał 62,5 tys. zł. Sąd obciążył młodego mężczyznę długami, które powstały z winy jego rodziców. Co więcej, o zadłużeniu prawdopodobnie nie wiedział, ponieważ rodzice zatajali przed nim pisma wzywające do zapłaty. 

Konsekwencje współpracy z nieuczciwym parabankiem na własnej skórze odczuł również mężczyzna, który pożyczył niecałe 4 tys. zł. Konstrukcja umowy pożyczki i niesprawiedliwy wyrok sądu sprawiły, że komornik zajął schorowanemu renciście ponad 20 tys. Tu także musiał interweniować rzecznik praw obywatelskich.

Masz problem z długami? Działaj

Takie historie można mnożyć, jednak w praktyce rzadko bywa, że dłużnik jest zupełnie bez winy. Skutki finansowego armagedonu to często wynik impulsywnych decyzji o zaciągania kolejnych zobowiązań. Kiedy mamy problem ze spłatą zadłużenia, nie wolno chować głowy w piasek. Bywa tak, że dłużnicy nie odbierają wezwań do zapłaty ani telefonów od windykatorów i pism z sądu. To jednak nie uchroni ich przed egzekucją należności z majątku, a tylko pogłębi problem. 

Wyjście z zadłużenia wymaga strategii – opracowania i realizacji planu spłaty oraz kontaktu z wierzycielami i omówienia wszystkich dostępnych opcji uregulowania należności. Może być to rozłożenie długu na raty albo odpracowanie go przynajmniej w części. Najgorszym wariantem jest spłacanie długu długiem, mimo że na rynku działają firmy oferujące pożyczki dla zadłużonych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Temperatura: 7°C Miasto: Szczecin

Ciśnienie: 1030 hPa
Wiatr: 8 km/h

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Barbara Michalska Treść komentarza: Szanowni Panstwo, padło w rozmowie parę cennych haseł. M.in. o korzystaniu z wiedzy u źródeł. Zachęcam oboje z panstwa radnych o osobiste korzystanie z tej zasady i dopiero potem dyskusje nad faktami. Rozumiem, że tematów jest bardzo dużo i trudno wszystko zweryfikować. Ja skupiam się głównie nad tymi, które są mi bliskie zawodowo. I podaję informacje sprawdzone, które mogą stanowić podstawę do podejmowania dobrych decyzji. Wcześniej dyskutuję nad nimi w gronie radnych i władz. Dobrze gdyby ktoś odniosł się do faktów przeze mnie podanych na tacy, opartych na dokumentach i specjalistycznej wiedzy. Problem, że tej dyskusji często nie ma. A nie ma jej tam, gdzie brakuje argumentów i wtedy rozpoczynają się personalne ataki. Tego stwierdzenia zabrakło w programie. Współpraca polega na dyskusji nad merytorycznymi sprawami, a nie ocenianiu i atakowaniu rozmówcy. Odkąd pełnię funkcję radnej odnoszę sie do spraw poruszanych przez obecne wladze w różny sposób - pozostając wiele uchwal i decyzjj, ale też zglaszajac uwagi do propozycji uchwał, ktore uważam za wadliwe. A tę wadliwość wykazuje argumentami. Prostuję też bardzo dużo nieprawdziwych informacji. Robię to na komisjach, na sesjach ale tez na FB. Tym samym komunikatorze, który powszechnie i intensywnie wykorzystują obecne władze, gdzie wielokrotnie wprowadzają mieszkanców w błąd, co stwierdzam z ogromną przykrością. Niestety o chociażby jednym przykładzie dezinformacji nie porozmawiano w audycji, sprowadzają cala sprawę do zwykłej kłótni. Nie taki cel mają moje wypowiedzi, co łatwo jest zweryfikować. Zachęcam do weryfikacji ostatniego artykułu z biuletynu miejskiego ws planu zagospodarowania przy ul. Uzdrowiskowej. Ja stwierdzam w nim wiele niespójności i nieprawdziwych informacji. Czekam na merytoryczną dyskusję w tym temacie opartą na dokumentach. Autor artykułu bez wątpienia tej pracy nie wykonał. Czy opieranie zarządzania miastem na manilpulacjach to dobra podstawa do budowania naszej lokalnej społeczności? Czy sami nie możemy sprawdzać prawdomowności i profesjonalizmu działania wladz? Służby mają za nas to robić? Te służby mają co robić w wielu innych obszarach. Szanujmy je. Radni mają wszelkie narzędzia, aby we własnym zakresie i uczciwie zbadać niemal każdą sprawę. Data dodania komentarza: 13.10.2026, 09:27 Źródło komentarza: ROZMOWY NA CZASIE - Joanna Pawłowska i Leszek Waga Autor komentarza: vbvnbm Treść komentarza: cieplawoda =glony i syf Data dodania komentarza: 23.09.2026, 22:09 Źródło komentarza: Temat Tygodnia. Piotr Piwowarczyk o sezonie turystycznym i planach ŚOT Autor komentarza: Nastoyka Treść komentarza: Nazywam się Nastoyka. Kiedyś często dawałam się nabierać na oszustów, a konkretnie brokerów. Później chciałam wypłacić pieniądze i zaczęłam szukać firm, które to robią. Natknęłam się na firmę Broker Tribunal. Wydawała się całkiem poważna, z wieloma pozytywnymi opiniami, a zapłatę przyjmują dopiero po wykonaniu zlecenia. Dwa miesiące później, kiedy dałam tym dziwakom 3000 dolarów, zdałam sobie sprawę, że nie ma zwrotu. Jak to mówią, darmowy ser tylko w pułapce na myszy. Mimo to udało mi się odzyskać ciężko zarobione pieniądze, nie tylko od brokera, ale także od firmy Broker Tribunal. Jeśli potrzebujesz bezpłatnej konsultacji na temat brokera lub firm zajmujących się wypłatą, napisz na adres e-mail „[email protected]”. Chętnie pomogą w każdy możliwy sposób, jak sami piszą „[email protected]”. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 00:02 Źródło komentarza: Zostałeś oszukany? Jest sposób na szybkie odzyskanie pieniędzy Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Jak można tak traktować ludzi żeby na parking nie Można było wjechać bo Agatowska sobie bramownice wymyśliła - w końcu jakoś sukces :))))) Data dodania komentarza: 1.06.2026, 15:21 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska Autor komentarza: Tadeusz Treść komentarza: Postawić bramownice najlepiej przed wjazdem do tunelu i na granicach .... problem z głowy a i przed promami - Tego by Bareja nie wymyślił. Data dodania komentarza: 25.05.2026, 22:31 Źródło komentarza: Rozmowy na czasie – Jarosław Włodarczyk oraz Karolina Romańska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama